Segment aut miejskich przechodzi właśnie bardzo ciekawą transformację, w której królują nie tylko napędy elektryczne. Francuski producent postanowił udowodnić, że tradycyjne, ale nowoczesne podejście do oszczędności wciąż ma ogromną rzeszę zwolenników. Nowe Renault Clio z silnikiem Eco-G 120 KM to propozycja, która łączy w sobie ogień z wodą – ekonomię jazdy na autogazie z wygodą, jaką daje automatyczna przekładnia. To właśnie takie zestawienia sprawiają, że codzienna jazda w korkach przestaje być uciążliwym obowiązkiem, a staje się racjonalnym wyborem portfela.

Wprowadzenie mocniejszej jednostki zasilanej dwupaliwowo to jasny sygnał, że technologia LPG nie jest traktowana po macoszemu, lecz jako pełnoprawny element nowoczesnej gamy modelowej. Zawsze uważałem, że fabryczna instalacja gazowa to najlepszy kompromis dla kogoś, kto chce jeździć tanio, nie martwiąc się o zasięg czy infrastrukturę ładowania. Teraz, dzięki dodaniu skrzyni EDC, komfort wskakuje na poziom, którego dotychczas w tej konfiguracji brakowało.

Nowe serce Eco-G 120 KM EDC – dynamika i oszczędność

Gama Clio wzbogaciła się o nowy zespół napędowy Eco-G 120 KM EDC, który jest dwupaliwowym układem na benzynę i LPG. Moim zdaniem to kluczowy ruch, bo dotychczasowe 100 KM było poprawne, ale dodatkowe 20 KM i 30 Nm momentu obrotowego (łącznie 200 Nm) sprawią, że to auto w końcu nabierze wigoru na trasie. Producent obiecuje emisję CO2 na poziomie 105 g/km, co w dzisiejszych czasach jest bardzo istotnym parametrem środowiskowym. Przyjemność z jazdy ma zapewniać automatyczna skrzynia biegów EDC z podwójnym sprzęgłem, która eliminuje konieczność ciągłego machania lewarkiem w mieście. Analizując te dane, widać wyraźnie, że Renault celuje w optymalizację kosztów – przy średniej cenie paliwa 3,84 zł/l w Polsce, jazda na gazie pozostaje bezkonkurencyjna pod względem ekonomicznym.

Imponujący zasięg i elastyczność wyboru

Dzięki podwójnemu zasilaniu oraz dwóm oddzielnym zbiornikom, Clio dysponuje zasięgiem do 1450 km. To wynik, który zawstydza większość współczesnych diesli i jest wręcz nieosiągalny dla aut elektrycznych w tej klasie cenowej. Uważam, że taka „hybryda” paliwowa to genialne rozwiązanie dla osób, które boją się ograniczeń zasięgu, a jednocześnie chcą płacić połowę mniej za każde 100 kilometrów. W ofercie znajdziemy teraz kompletną gamę: od bazowego TCe 115 KM za 84 900 zł, przez omawiany Eco-G 120 KM w cenie od 91 900 zł, aż po topowy napęd full hybrid E-Tech 160 KM za 106 900 zł. Taka rozpiętość pozwala każdemu znaleźć coś dla siebie, choć to właśnie wersja z LPG wydaje się najbardziej racjonalnym wyborem dla polskiego klienta.nowe-renault-clio-6-generacja-wnetrze-google-0004 Sprawdziłem dlaczego nowe Clio z fabrycznym gazem i skrzynią EDC ma sens

Technologia EDC i większy bak na gaz

Nowy napęd oparty jest na 3-cylindrowym turbodoładowanym silniku 1,2 litra. Automatyczna skrzynia biegów EDC dzięki konstrukcji z dwoma sprzęgłami pozwala na błyskawiczne zmiany przełożeń bez odczuwalnych przerw w dostawie mocy. Cieszy mnie fakt, że dodano manetki przy kierownicy – to detal, który pozwala przejąć kontrolę, gdy chcemy pojechać nieco bardziej agresywnie. Renault zwiększyło też zbiornik LPG do 50 litrów, co stanowi wzrost o 25% względem poprzednika. To realna korzyść, bo rzadsze wizyty na stacji to oszczędność czasu. Co ważne, instalacja jest montowana fabrycznie, a zbiornik gazu ląduje w miejscu koła zapasowego, więc nie tracimy cennej przestrzeni w bagażniku. Zamówienia ruszają już 28 kwietnia, więc jeśli ktoś szuka oszczędnego mieszczucha na lato, to powinien szybko odwiedzić salon.

Share.
0 0 votes
Oceń artykuł!