Wyobraź sobie, że właśnie szukasz swojego wymarzonego laptopa, który ma ci służyć przez całe studia. Chcesz by wytrzymał całe pięć lat, nie był przesadnie drogi a jednocześnie pozwolił ci, w wolnych chwilach na grę w twoje ulubione gry. Szukasz i szukasz, przeglądasz strony sklepów internetowych, aż nagle znajdujesz. Fajny gamingowy Asus, z podświetlaną klawiaturą, matową matrycą i możliwością rozbudowy w przyszłości.

I to nie wszystko. Laptop, o którym mowa jest oferowany przez ogólnopolską sieć elektro marketów. Co więcej jest o prawie 1.000zł tańszy w porównaniu laptopami oferującymi podobne parametry, nawet tej samej firmy. Komputer jest jednak dostępny jedynie z odbiorem osobistym i tylko w niektórych, wybranych salonach sieci NEONET. Masz jednak szczęście, jeden z salonów jest niedaleko ciebie. Zamawiasz sprzęt, oczekujesz na informację o potwierdzeniu zamówienia i możliwości odbioru Asusa.

Po chwili zapala ci się jednak w głowie czerwona lampka. Komputer jest przeceniony o prawie 30% i nie ma możliwości zakupu z dostawą do domu. Czy jest to laptop z ekspozycji, a może zwrot od klienta? Postanawiasz dopytać się telefonicznie. Sprzedawca zapewnia cię, że komputer jest całkowicie nowy i żadna z wymienionych wcześniej sytuacji nie miała miejsca.

W końcu jest to możliwe. Być może NEONET, choć nie jest to stary sprzęt, wycofuje ze swojej oferty tę serię, wszystkie sztuki z magazynu centralnego zostały wyprzedane a ostatnie egzemplarze oferowane są po kosztach przy okazji promując sieć. A może ktoś zakupił ten konkretny egzemplarz z odbiorem w sklepie, jednak po otwarciu na miejscu pudełka zrezygnował z zakupu (co tłumaczy otwarty karton), dlatego cena jest niższa. W końcu jeszcze przy płaceniu sprzedający ponownie potwierdza, że laptop jest całkowicie NOWY i nigdy nie był używany. Po chwili zastanowienia kupujesz, w końcu taka oferta może się już nie powtórzyć.

W domu jednak zaczyna ci coś nie pasować:

  • Laptop nie posiada żadnych folii zabezpieczających ani na wyświetlaczu, ani na obudowie. Ale OK, dawno nie kupowałeś nowego komputera, może producenci w takie zabezpieczenia już się nie bawią.
  • Jednak nic nie tłumaczy brudnej matrycy, którą ktoś nieudolnie próbował wyczyścić pozostawiając na ekranie smugi.
  • Również mało profesjonalnie zwinięty przewód zasilający nie pozwala przypuszczać jest to całkowicie nowy egzemplarz.

  • Uszkodzony głośnik tylko potwierdza twoje przypuszczenia.

  • Po uruchomieniu wcale nie jest lepiej. Choć laptop ma preinstalowany system operacyjny i według infolinii Asusa, powinien mieć zainstalowane podstawowe oprogramowanie okazuje się, że ani sterownik touchpada ani karty sieciowej nie jest zainstalowany. Jeśli nie masz w domu myszki ani możliwości podpięcia się do Internetu przewodowo, masz problem i to spory.
  • W końcu idziesz do znajomych tam pożyczasz myszkę podłączasz się do routera i ściągasz podstawowe sterowniki oraz CrystalDiskInfo, aby sprawdzić historię laptopa. I tu największe zaskoczenie. Laptop ma przepracowane ponad 2300 godzin oraz uruchamiany był ponad 170 razy. Zaczynasz łączyć fakty. 2300 / 170 = 13,5 godziny. Na jedno uruchomienie przypada około 13 godzin pracy. Czyli mniej więcej tyle ile otwarty jest sklep każdego dnia.

Co oznacza ni mniej, ni więcej, że twój nowy, nigdy nie używany laptop jest powystawową używką, macaną przez setki może i tysiące klientów, pracującą w mało przyjaznych warunkach. Nie po to wydajesz prawie 3.000zł na nowy komputer, aby dostać coś co nowe było rok temu. I nie ma tu znaczenia, że cena została obniżona o prawie 30%. NEONET oferuje również swój sprzęt w outlecie po niższych cenach. I tam powinien znaleźć omawiany komputer. Zapewne znalazłaby się osoba, która w tej cenie kupiłaby taki komputer znając jego prawdziwą historię. Sklep przez takie praktyki wiele traci w oczach klientów, traci przede wszystkim zaufanie. A wiem, że nie to nie jedyna taka sytuacja. Kilka innych osób również zostało podobnie oszukanych przez ten sklep i to nie tylko kupując komputer w obniżonej cenie.

Co prawda po zgłoszeniu reklamacji sklep bez problemu zaoferował dodatkowy rabat lub możliwość zwrócenia sprzętu. NEONET przeprosił za zaistniałą sytuację nawet nie próbując twierdzić, że jednak kupujący się pomylił i są to zwykłe kalumnie. Oznacza to jedynie tyle że jest sklep świadomie stosuje takie praktyki i ma je wkalkulowane w swój a działalność. Tym razem nie udało się oszukać kupującego, ale ilu nieświadomych niczego użytkowników czyta ten artykuł na właśnie takich nowych – starych laptopach kupionych w Neonecie lub innych podobnych sklepach. Sprawdźcie czy i wy nie zostaliście oszukani.

Share.

About Author

18 komentarzy

  1. Rafał Grzywiński on

    Śmieszne, ktoś kupuję sprzęt który jest outlet bo widzi okazję a jest typowym Januszem i kupić musi a potem taki cyrk na internecie wyprawia. Kup se człowieku nowy i będziesz miał nowy A nie że Neonet oszukuje. A jak masz taki cyrk robić to idź do lombardu i se kup.

    • Drogi Rafale, zapewniam cię, że choć laptop był przeceniony to nie był niepełnowartościowy.
      Sprzedawany był jako nowy a nie jako outlet.

    • Rafał Grzywiński, masz problemy z czytaniem? Czy jesteś troglodytą, który koniecznie musi wyzywać ludzi w internecie? Zrobiłeś z siebie idiotę tylko.

      • Ale czlowieku mas problemy, mylisz pojecia, laptop kupowany na sklepie jest nowy, to ze stoi na ekspozycji nieznaczu ze go ktos uzywa. Tobie raczej chodzilo o to ze laptop niebyl fabrycznie zapakowany. Jeśli chciales laptop fabrycznie zapakowany, to mogles poprosic o laptop fabrycznie zapakowany. Sprzety w kazdym sklepie rtv sa nowe odznacza to ze niemialy zadnego wlasciciela , a to ze byl wlaczany nie czyni z niego laptopa nienowego. Używane sprzety sa w lombardach , tam ludzi sprzedaja lub zastawiaja swoje sprzety, ktore byly przez nich używane. Wiecej empati do ludzi widziales ze laptop byl rozpakowany

  2. Skandal ! komputer był dotykany tysiąc razy a przecież każdy wie ze komputer na gwarancje na 2000 dotknięć i 50 czyszczen matrycy, tylko 10000zl taniej ? powinien być za darmo !

  3. Bzdurny artykuł. Kto wydaje 3 tyś i nie zagląda do pudełka? Po drugie sprzedawca nie wprowadzał by świadomie w błąd, przecież konkurencji jest od groma i im też zależy żeby klient wracał właśnie do nich A nie do innych sklepów. Afera koperkowa.

  4. Spoko a może kupujący kupił w tzw. „OUTLET NEONET”? Taki każdy sprzęt jest sprzedawany jako nowy a mimo to używany bo pochodzi z tzw „wystawy” czy taki sprzęt do macania, testowania przez klientów. ¯\_(ツ)_/¯

  5. Wystarczy sprawdzić sprzęt na miejscu przed odbiorem. Masz takie prawo i jeśli coś nie pasuje to nie płacisz za towar

    • Miałem to samo z telewizorem Sony w mediaexpert. Wciskali mi ciemnote że odbiornik był nowy. Udowodnilem im że był kurz pod spodem podstawki (tam nie doczyscili – reszta była odpicowana prawie idealnie). Od tamtego czasu omijam ich z daleka… Sklep w Będzinie.

      • Co za bzdurny artykuł, logiczne, że jeśli coś jest przecenione aż o tyle to musi być outlet, który jest powystawowy, klient widzi co kupuje, sklep jest stacjonarny a nie przez internet, artykuł wypromowany przez konkurencję:) ciekawe co wtedy z tymi z wystawki, może za darmo rozdają:)

Leave A Reply