W dobie, gdy wiele samochodów na polskich drogach nadal nie oferuje wsparcia dla Bluetooth czy nowoczesnych portów ładowania, transmitery FM wracają do łask. Te niewielkie, przystępne cenowo i coraz bardziej wszechstronne urządzenia pozwalają kierowcom korzystać z funkcji zbliżonych do nowoczesnych systemów multimedialnych – bez potrzeby ingerowania w oryginalne radio czy inwestowania w kosztowne stacje multimedialne.
Jednym z najciekawszych przedstawicieli tej kategorii jest Navitel BHF07 MAX – transmiter FM z funkcją zestawu głośnomówiącego i szybkimi ładowarkami USB. Jak sprawdza się w codziennym użytkowaniu? Przetestowaliśmy go! Zapraszam na test z serii #kluczowa5
1. Design i jakość wykonania
Navitel BHF07 MAX wyróżnia się kompaktową, solidnie wykonaną konstrukcją. Metaliczna obudowa z delikatnym podświetleniem RGB nadaje urządzeniu nowoczesny wygląd, który pasuje zarówno do starszych, jak i nowszych wnętrz samochodów. Transmiter montuje się w gnieździe zapalniczki, gdzie trzyma się stabilnie, nawet podczas jazdy po nierównych drogach – nie przekręca się ani nie wypada.
Na froncie znajdziemy czytelny ekran LED pokazujący m.in. częstotliwość FM czy status Bluetooth oraz informacje o rozmowie telefonicznej. Dwa przyciski – jeden do obsługi podświetlenia i drugi, większy, sterujący pozostałymi funkcjami – są wygodne i intuicyjne.

