Choć oferta jest bogata, to wcale nie jest łatwo kupić dobry używany samochód. Według raportu AAA Auto w 2017 roku odnotowano prawie 2.000.000 ofert sprzedaży samochodów z drugiej ręki. Średni ich wiek wynosił 12 lat. Co oznacza, że niemal każdy z nich miał bogatą historię związaną z usterkami i w sporej części także naprawami blacharskimi. Równie trudno jest trafić na uczciwego sprzedawcę. Tym bardziej, przed podjęciem decyzji o kupnie, warto dokładnie prześwietlić taki pojazd.

Jednym ze sposobów, szczególnie w przypadku w miarę nowych samochodów, jest wizyta w ASO. To jednak dość kosztowny wydatek. ASO Renault za taką przyjemność liczy sobie 350zł. Dlatego dobrym pomysłem jest zakup miernika lakieru, co może pozwolić nam wstępnie ocenić samochód i podjąć decyzję o szczegółowym badaniu w ASO.  Ceny popularnych urządzeń zaczynają się od ok. 150zł a, patrząc przynajmniej na Allegro, jedną z najczęściej wybieranych marek jest Blue Technology. Co ciekawe, choć nazwa na to nie wskazuje, jest to polska firma, której produkty wbrew trendom związanym z przenoszeniem produkcji do Azji, wytwarzane są w Polsce. Najpopularniejszym modelem producenta jest kosztujący ok. 250zł MGR-11-S-AL. Ja sprawdzam wyższy model E-12-S-AL, którego cena to aż 549zł.

Już samo wpisanie modelu w wyszukiwarce Google pokazuje,że nie jest to byle jakie urządzenie i używane jest przez profesjonalnych rzeczoznawców zajmujących się pomocą przy zakupie samochodu.

Budowa i wyposażenie.

W pudełku razem z miernikiem otrzymujemy przewód USB służący zarówno do komunikacji z komputerem, jak i ładowania urządzenia, jako że jest ono wyposażone we wbudowany akumulator LiPo o pojemności 1000 mAh pozwalający na około 10 godzin pomiarów. Dostajemy również instrukcję obsługi, a także zestaw dwóch płytek kalibracyjnych AL oraz FE.

Miernik zamknięty jest w wytrzymałej aluminiowej obudowie, posiada bardzo czytelny, podświetlany monochromatyczny ekran wysokiej rozdzielczości, dzięki któremu w łatwy sposób możemy poruszać się po menu urządzenia. 80 – centymetrowy przewód zakończony jest kulkową sondą, która dzięki sprężynowej końcówce łatwo powinna sobie poradzić nawet z nierównościami. Miernik ma dodatkowo wbudowaną latarkę LED pozwalającą na pracę w zupełnych ciemnościach.

Dam ci cynk czy to ocnynk

Jedną z ciekawszych opcji miernika jest automatyczne wykrywanie stali ocynkowanej.  Funkcja ta działa na powierzchniach do 500 mikronów, a skuteczność zależy czasem od technologii nakładania warstwy cynku. Przykładem mogą być tu samochody japońskich marek, gdzie urządzenie potrafi się zgubić. Jednak w gruncie rzeczy jest to przydatna rzecz, tym bardziej gdy badając jeden samochód okazuje się, że jeden z błotników jest ocynkowany a drugi już nie.

Podobnie rzecz ma się z warstwą szpachli znajdującą się na samochodzie. W zależności od producenta samochodu prawidłowa grubość lakieru może wynosić zarówno 100 jak i 200 mikronów. Dlatego tak ważne jest symetryczne sprawdzanie samochodu, czyli identycznych elementów zarówno po lewej jak i prawej stronie pojazdu. Dodatkowo z pomocą przychodzi tu testowany czujnik, który nie tylko pokaże na wyświetlaczu, ale również powiadomi dźwiękowo o szpachli – tak przynajmniej zachwala to producent. W rzeczywistości polega to na zasygnalizowaniu dźwiękiem pomiaru znajdującego się w określonym przedziale grubości. Domyślnie jako lakier fabryczny ustawiony jest zakres do 170 mikronów, do 350 mikronów druga warstwa a powyżej szpachla. Jednak, jak już wcześniej wspomniałem, różni producenci różnie malują swoje samochody, dlatego wartości te można zmienić w menu miernika.

W przeciwieństwie do tańszych mierników E-12-S-AL równie dobrze radzi sobie z pomiarem nadwozi aluminiowych. Przykładając sondę do powierzchni aluminiowej, w prawym dolnym rogu wyświetlacza pojawi się informacja o wykryciu aluminium, podobnie jak ma to miejsce z warstwą ocynkowaną.

Raport w PDF

Wspomniałem już wczesnej, iż z tego miernika korzystają zawodowi rzeczoznawcy. I rzeczywiście urządzenie przydaje się, gdy mamy zamiar przebadać kilka samochodów jednego dnia. Czujnik ma możliwość zapisania aż do 1000 pomiarów, po 100 w każdym z dziesięciu katalogów. Co, wraz z dostępnym na stronie producenta oprogramowaniem „Miernik lakieru”, idealnie posłuży profesjonalistom jak i bardziej zaawansowanym amatorom. Dzięki niemu istnieje możliwość zsynchronizowania miernika z komputerem, a co najważniejsze generowania raportów, w których oprócz informacji odnośnie badanego pojazdu i grubości lakieru na poszczególnych elementach możemy również zawrzeć wnioski po badaniu.

W praktyce

Miernik postanowiłem przetestować na czteroletnim Seacie Leonie, który na pierwszy rzut oka mógł wyglądać na całkiem zadbany egzemplarz bez historii wypadkowej. Lakier mierzyłem zgodnie z sugestią producenta zaproponowaną na stronie oficjalnej. Czyli po pięć odczytów z każdego elementu. W tym momencie zauważyłem pewną niedogodność miernika, a mianowicie brak dwustronnej integracji z komputerem. Wspomniałem wcześniej, że dane można zgrać i przedstawić w formie raportu w formacie PDF. Każdy pomiar można dodatkowo opisać, aby osoba czytająca raport wiedziała jaki element był w danej chwili badany. Dobrym pomysłem byłaby możliwość przesłania takiej „formatki” do czujnika, aby mierzący wiedział którą część powinien teraz sprawdzić.

Oprócz tej drobnej niedogodności, miernik sprawował się znakomicie. Zmierzona grubość lakieru oscylowała między 120 a 140 mikronów i jak pokazywał miernik, w całości była ocynkowana.  Co oznaczało, że samochód jest w bardzo dobrym stanie. Wyjątek stanowiło prawe tylne nadkole, które okazało się naprawiane.

Tu urządzenie pracujące do tej pory w rozdzielczości 1 mikrona, po wykryciu grubości przekraczającej 500 mikronów automatycznie przełączało się w rozdzielczość 10 mikronów pokazując aż 1870 mikronów i ocierając się o swój maksymalny zakres wynoszący 2000 mikronów. W tym też miejscu miernik nie miał już możliwości wykrycia ocynku (max. do 500 mikronów). Tu przydała się opcja pomiaru ciągłego dzięki której przesuwając sondę po powierzchni mogłem sprawdzić, w którym dokładnie miejscu kończy się warstwa szpachli, a zaczyna oryginalny lakier.

Świetnie sprawowała się funkcja zapisu pomiaru. Wystarczyło jedno naciśniecie dedykowanego przycisku, a wynik zapisywany był w odpowiednim katalogu.  Dzięki kulkowej sondzie znajdującej się na sprężynowej końcówce również pomiary na krzywiznach, jakich wiele w nowym designie Seata, nie stanowiły problemów.

Poniżej możecie zobaczyć raport z badania Leona. Prosty i czytelny ze wszystkimi potrzebnymi informacjami, które posłużą zarówno amatorowi kupującemu samochód dla siebie, jak i rzeczoznawczy, który wyniki będzie chciał przedstawić swojemu klientowi.

Więcej problemów sprawił mi test pomiaru nadwozia aluminiowego. I wcale nie chodzi tu o to, że czujnik się nie sprawdził. Po prostu trudniej było mi znaleźć samochód z aluminiowym nadwoziem. Gdy w końcu znalazłem ładne Audi A2, samo mierzenie przebiegło jak z płatka, równie szybko i wygodnie jak w przypadku stali.

W tym wypadku na ekranie pojawiała się informacja potwierdzająca, że badany samochód jest wykonany z aluminium. A sam samochód, jak na swój wiek okazał się być w bardzo dobrym stanie pod względem blacharki.

Podsumowanie

Zakup samochodu choć nie jest częstym, to czasami może być długotrwałym procesem. Zanim kupujący wybierze swój wymarzony pojazd, może w między czasie obejrzeć i odrzucić kilka, a czasem kilkanaście, na pierwszy rzut oka, bardzo atrakcyjnych ofert. Zakładając, że co drugą z nich będziemy chcieli sprawdzić w ASO, już za drugim razem zakup miernika nam się zwróci. Blue Technology E-12-S-AL nie jest tanią propozycją, jednakże porównując jego cenę do ceny samochodów używanych i kosztowności możliwego błędu zakupowego nie jest to znaczący wydatek. W dodatku oferuje bardzo wiele ponadstandardowych funkcji, jak np. generowanie raportów czy wykrywanie ocynku i przede wszystkim szybkie i precyzyjne pomiary. Dlatego jeśli myślimy nad zakupem miernika, E-12-S-AL. może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Blue Technology E-12-S-AL

549zł
9

Ocena końcowa

9.0/10

Zalety

  • Szybki pomiar
  • Zapis wyników
  • Generowanie raportu w PDF
  • Wykrywanie ocynku
  • Możliwość mierzenia aluminium

Wady

  • Brak futerału
  • Wysoka cena
Share.

About Author

Leave A Reply