Rynek motoryzacyjny obiegła właśnie wiadomość, która może zaważyć na układzie sił w świecie najszybszych maszyn na planecie. Porsche oficjalnie ogłosiło, że pozbywa się swoich udziałów w spółkach Bugatti Rimac oraz Rimac Group. Informacja ta wywołała spore poruszenie, bo przecież to właśnie Niemcy byli jednym z filarów rozwoju chorwackiego wizjonera. Wydaje się, że wielka konsolidacja, o której pisano przed laty, właśnie dobiega końca w dość niespodziewany sposób.
Wiele osób zadaje sobie pytanie, co stoi za tak radykalnym ruchem, skoro współpraca wydawała się modelowa. Oficjalnie mowa o skupieniu się na podstawowej działalności, ale w kuluarach zawsze szuka się drugiego dna. Przyjrzyjmy się zatem szczegółom tej transakcji, która ma zostać sfinalizowana do końca 2026 roku.
Nagłówek sekcji – wielka zmiana w akcjonariacie i nowe konsorcjum
Zgodnie z podpisanymi 24 kwietnia umowami, Porsche całkowicie wycofuje się z kapitału obu podmiotów. Przypomnijmy, że do tej pory marka ze Stuttgartu posiadała 45% udziałów w joint venture Bugatti Rimac oraz 20,6% akcji w samej Rimac Group. Nabywcą jest międzynarodowe konsorcjum, na którego czele stoi nowojorska firma inwestycyjna HOF Capital. W skład grupy inwestorów wszedł także fundusz BlueFive Capital, co oznacza, że kapitał płynący z USA i UE przejmuje pałeczkę od niemieckiego producenta. Po zakończeniu wszystkich formalności, to właśnie Rimac Group przejmie pełną kontrolę nad Bugatti Rimac, stając się jeszcze bardziej niezależnym graczem na rynku.
Strategiczne partnerstwo zamiast bezpośredniej własności
Prezes Porsche AG, Dr Michael Leiters, podkreśla, że misja firmy jako inwestora na wczesnym etapie została wypełniona. Niemcy odegrali kluczową rolę w transformacji Rimac Technology w dostawcę klasy Tier 1, ale teraz chcą rzucić wszystkie siły na rozwój własnej gamy modelowej. Z kolei Mate Rimac, który pozostaje kluczową postacią i prezesem, zyskuje nowych partnerów w postaci Hishama Elhaddada z HOF Capital oraz Hazema Ben-Gacema z BlueFive Capital. Choć warunki finansowe pozostały poufne, widać wyraźnie, że Bugatti ma teraz wkroczyć w nową erę, łącząc tradycyjne rzemiosło z kapitałem, który ma przyspieszyć realizację długoterminowych wizji chorwackiego przedsiębiorcy.