Elektryczna rewolucja z Wolfsburga wchodzi w kolejną, znacznie ciekawszą fazę. Niemiecki producent wyciągnął wnioski z dotychczasowych uwag kierowców i zaprezentował mocno odświeżony model kompaktowy. Zmiana nazwy to tylko wierzchołek góry lodowej, bo najwięcej obiecujących nowości kryje się w napędzie oraz gruntownie przeprojektowanym wnętrzu. Ten krok ma przywrócić pełne zaufanie fanów marki i udowodnić, że w segmencie aut na prąd wciąż można zaoferować wzorową, klasyczną ergonomię.

Przyznaję bez bicia, że pierwsze wcielenie elektrycznej „trójki” budziło we mnie mieszane uczucia, zwłaszcza pod kątem zastosowanych plastików. Teraz jednak widzę ogromny skok naprzód. Zmodernizowana generacja, nazwana oficjalnie Volkswagen ID.3 Neo, zapowiada upragniony powrót do korzeni pod względem intuicyjności obsługi. Zmieniony przód, bazujący na nowym języku stylistycznym „Pure Positive” autorstwa Andreasa Mindta, dodaje autu dynamiki. Dzięki lakierowanym elementom nadwozia sylwetka wydaje się teraz optycznie niższa i znacznie szersza.

 

Nowy układ napędowy i obietnica wielkich zasięgów

Dla każdego fana elektromobilności najważniejsze jest jednak to, co inżynierowie ukryli pod podłogą. Całkowicie nowy, wydajny układ napędowy pozwala na wyciągnięcie maksymalnie 630 km zasięgu w cyklu WLTP. Do wyboru będą trzy warianty pojemności akumulatorów: bazowe 50 kWh, optymalne 58 kWh oraz potężne 79 kWh. Idą za tym również zróżnicowane wartości mocy silników, które generują odpowiednio 170 KM, 190 KM i aż 231 KM. Wersja z największą baterią zaoferuje też najszybsze ładowanie prądem stałym z mocą do 183 kW. Ciekawostką i ogromnym plusem jest funkcja vehicle-to-load, która pozwala zasilać zewnętrzne urządzenia z mocą do 3,6 kW prosto z portu ładowania.

Wnętrze stworzone dla człowieka

Otwierając drzwi linii Trend, Life czy Style, od razu czuć lepszą jakość użytych materiałów. Kierownica z poprawionymi, logicznie ułożonymi przyciskami to strzał w dziesiątkę dla wygody codziennej jazdy. Nowy system multimedialny Innovision z cyfrowym kokpitem i potężnym centralnym ekranem o przekątnej 12,9 cala nareszcie działa tak, jak powinien działać sprzęt w tej klasie. Ponadto na pokładzie debiutuje ulepszony system Connected Travel Assist, potrafiący odczytywać sygnalizację świetlną. Uważam, że te wszystkie solidne poprawki pozwolą odzyskać kompaktowi pozycję jednego z liderów rynku aut na prąd.

Share.
0 0 votes
Oceń artykuł!
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Komentarze w tekście
Zobacz wszystkie komentarze
0
Szanowny Kierowniku, daj znać, co myślisz i zostaw komentarz!x