W świecie motoryzacji są samochody, które zmieniają bieg historii. Toyota 2000GT z pewnością do nich należy. Gdy w 1967 roku zadebiutowało to sportowe coupe, świat nie wiedział jeszcze, że oto narodziła się legenda – pierwszy japoński supersamochód, który śmiało mógł konkurować z europejskimi rywalami. Dziś, ponad 60 lat później, Toyota sięga do tego dziedzictwa, by zbudować coś równie wyjątkowego – GR GT.
Nowy flagowy model GAZOO Racing to nie tylko hołd dla 2000GT. To manifest tego, czym Toyota chce być w segmencie sportowych samochodów – bezkompromisowa, technologicznie zaawansowana i wierna swoim korzeniom. GR GT, którego rynkowa premiera planowana jest na 2027 rok, ma łączyć wyścigowe DNA z nowoczesnymi rozwiązaniami, które nawiązują do tego, co w 2000GT było przełomowe.
Jako fan motoryzacji, który pamięta 2000GT głównie z filmów o Bondzie i z wypiekami na twarzy oglądał zdjęcia tego auta, czuję, że GR GT to coś więcej niż nowy model. To symbol powrotu do źródeł – do czasów, gdy Toyota udowadniała, że potrafi zbudować samochód nie tylko niezawodny, ale i zapierający dech w piersiach.
2000GT – pierwszy supersamochód Toyoty i samochód Jamesa Bonda
Zanim powstał GR GT, był 2000GT. Opracowany we współpracy z Yamahą model zadebiutował w 1967 roku, ale jeszcze przed rynkowym debiutem ustanowił trzy rekordy świata (na 10 000 mil, 15 000 km i 72 godziny) oraz 13 międzynarodowych rekordów. To było auto, które od razu udowodniło, że Japonia potrafi rywalizować z najlepszymi europejskimi producentami.
Choć do 1970 roku powstało tylko 337 egzemplarzy, 2000GT zdobyło światową sławę jako samochód Jamesa Bonda w filmie „Żyje się tylko dwa razy”. Specjalnie na potrzeby tej produkcji powstały dwa egzemplarze bez dachu. To właśnie ten film sprawił, że 2000GT stało się ikoną popkultury i marzeniem wielu miłośników motoryzacji.
Pod maską 2000GT znajdował się 2-litrowy, 6-cylindrowy, rzędowy silnik DOHC o mocy 150 KM, co w latach 60. było wynikiem imponującym. Samochód rozpędzał się do 220 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosiło 8,6 s. Do tego dwuwahaczowe zawieszenie wszystkich kół, hamulce tarczowe przy czterech kołach, radialne opony, koła ze stopu magnezu i otwierane reflektory – to był pakiet technologii, który w tamtych czasach robił ogromne wrażenie.
GR GT – nowy flagowiec z V8 i hybrydą
Nowy GR GT został opracowany według tych samych zasad, co 2000GT – długa maska, dwumiejscowe wnętrze, najnowocześniejsze technologie i wyścigowe DNA. Model zaprezentowano po raz pierwszy w grudniu w Tokio, a w lipcu podczas Goodwood Festival of Speed pokazano jego możliwości na legendarnej trasie podjazdu.
GR GT jest wyposażony w układ hybrydowy, który łączy nowo opracowany 4-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem o wyścigowym brzmieniu i silnik elektryczny. Moc maksymalna układu wynosi nie mniej niż 650 KM, a maksymalny moment obrotowy to nie mniej niż 850 Nm (wartości docelowe procesu rozwojowego). Samochód ma rozpędzać się do ponad 320 km/h.
Konstrukcja samochodu opiera się na całkowicie aluminiowej ramie nadwozia. Silnik zamontowany jest z przodu, a skrzynia biegów z tyłu, co pozwoliło obniżyć środek ciężkości. Zastosowanie tylnego układu transaxle oraz optymalne rozmieszczenie akumulatora, zbiornika paliwa i innych ciężkich podzespołów pozwoliło uzyskać rozkład masy 45:55 między przodem a tyłem, co przekłada się na łatwość prowadzenia samochodu.
Inżynierowie ds. aerodynamiki blisko współpracowali z projektantami nadwozia od samego początku, a każdy element karoserii ma swoje określone funkcje. Efektem są najlepsze właściwości aerodynamiczne i najwyższa wydajność chłodzenia.
Wyścigowe DNA – od toru do drogi
Reputację Toyoty 2000GT wzmacniały też sukcesy w wyścigach, w tym zwycięstwa w rywalizacji długodystansowej na torze Fuji Speedway – 24h Fuji oraz Fuji 1000 km, jeszcze zanim produkcyjne auta zostały dostarczone do klientów. GR GT będzie mieć swojego wyścigowego odpowiednika – GR GT3.
Wyścigowy model spełnia wymogi Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) w kategorii GT3, czyli najwyższej kategorii samochodów seryjnych w motorsporcie. GR GT3 ma być samochodem wszechstronnym – za kierownicą odnajdą się zarówno kierowcy zawodowi, celujący w najbardziej prestiżowe trofea, jak i kierowcy-amatorzy, oczekujący samochodu przyjaznego w prowadzeniu.
To nie przypadek, że GR GT3 pojawi się na torach w tym samym czasie, co drogowy GR GT. Toyota GAZOO Racing od lat buduje swoją markę na sukcesach wyścigowych – od rajdów WRC, przez wytrzymałościowe zmagania WEC, po serie GT. W 2024 roku TGR zdobyło tytuły mistrzowskie producentów we wszystkich trzech głównych seriach FIA, w których rywalizowało. GR GT3 ma być kolejnym krokiem w tej dominacji.
Projektowanie z myślą o kierowcy
Model 2000GT został zaprojektowany z myślą o kierowcy. Kabina jest niewielka, lecz idealnie wyprofilowana. W GR GT również dążono do osiągnięcia idealnej pozycji za kierownicą. Siedzi się nisko, wszystkie najważniejsze przyciski i przełączniki są w zasięgu ręki kierowcy. Funkcjonalność połączono z odpowiednią widocznością oraz wysokim poczuciem bezpieczeństwa podczas jazdy na limicie osiągów.
To podejście – „Sekai ni hitotsu no kuruma” (samochód, który istnieje tylko raz na świecie) – towarzyszyło twórcom 2000GT i wraca w GR GT. Każdy detal został przemyślany, by kierowca czuł się z autem zjednoczony. I choć GR GT będzie wyposażony w wiele zaawansowanych systemów wspomagania, to jego sercem pozostaje czysta przyjemność z prowadzenia.
GR GT to dla Toyoty nie tylko nowy model, ale też powrót do korzeni. Tak jak 2000GT udowodniło, że Japonia potrafi zbudować supersamochód, tak GR GT ma pokazać, że Toyota wciąż ma w sobie ducha innowacji i pasji do motoryzacji. Z V8, hybrydą, tylnym napędem i wyścigowym rodowodem – to może być jeden z najważniejszych debiutów dekady. Czekam na 2027 rok z niecierpliwością.