Kiedy myślimy o innowacjach w motoryzacji, często przed oczami stają nam niemieccy inżynierowie, ale to Japończycy od lat po cichu wprowadzają rozwiązania, które z czasem stają się standardem w klasie premium. Historia Lexusa to nieustanne dążenie do perfekcji, co udowodnił już pierwszy model LS 400 z 1989 roku, oferując detale, o których konkurencja wtedy nawet nie śniła. Dziś, w erze pełnej elektryfikacji, marka nie zwalnia tempa i zamiast po prostu włożyć silnik elektryczny do nadwozia SUV-a, postanowiła na nowo zdefiniować sposób, w jaki prowadzimy samochód. Nowy Lexus RZ to poligon doświadczalny dla technologii, które mają sprawić, że jazda „elektrykiem” przestanie być tylko efektywna, a stanie się angażująca.

Patrząc na rozwój tej marki, widać konsekwencję – od stworzenia segmentu luksusowych SUV-ów modelem RX, przez hybrydową rewolucję, aż po dzisiejsze, w pełni cyfrowe rozwiązania. W modelu RZ inżynierowie poszli o krok dalej, eliminując mechaniczne połączenie między kierownicą a kołami oraz wprowadzając coś, co wydaje się zaprzeczeniem idei auta na prąd – wirtualną manualną skrzynię biegów. To dowód na to, że Lexus nie chce być tylko producentem cichych i wygodnych środków transportu, ale wciąż walczy o emocje kierowcy. Poniżej rozkładam na czynniki pierwsze te nowości, bo to coś więcej niż tylko marketingowe hasła.lexus-rz-steer-by-wire-wolant-innowacje-0004 Manualna skrzynia w elektryku i brak kolumny kierowniczej? Lexus RZ udowadnia, że to ma sens

Od usuwania kropel wody do cyfrowego układu kierowniczego

Warto przypomnieć, że to Lexus jako pierwszy wprowadził 8-biegowy automat w modelu LS 460 czy ultradźwiękowe usuwanie wody z lusterek. To dziedzictwo technologiczne procentuje w modelu RZ, gdzie debiutuje system steer-by-wire. W praktyce oznacza to brak fizycznej kolumny kierowniczej – impulsy z wolantu (zastępującego tradycyjne koło) trafiają do kół drogą elektroniczną. Efekt? Niesamowita precyzja i zmienne przełożenie. Zakres ruchu wolantu to zaledwie 200 stopni, co eliminuje konieczność przekładania rąk nawet na ciasnych parkingach czy ostrych zakrętach. To rozwiązanie, które początkowo może budzić nieufność tradycjonalistów, w rzeczywistości drastycznie poprawia widoczność i ergonomię, dając kierowcy więcej przestrzeni.lexus-rz-steer-by-wire-wolant-innowacje-0002 Manualna skrzynia w elektryku i brak kolumny kierowniczej? Lexus RZ udowadnia, że to ma sens

Manualna skrzynia w aucie elektrycznym?

Jeszcze ciekawiej robi się w wersji RZ 550e F SPORT, gdzie Japończycy zastosowali system Interactive Manual Drive. W świecie aut elektrycznych, które z natury nie potrzebują biegów, Lexus wprowadza symulację manualnej przekładni. Brzmi jak szaleństwo? Tylko pozornie. System wykorzystuje manetki przy kierownicy, generuje realistyczne dźwięki silnika, a nawet symuluje szarpnięcia i przeciążenia przy zmianie wirtualnych przełożeń. Mamy tu nawet obrotomierz na cyfrowych zegarach. To ukłon w stronę kierowców, którzy kochają „analogowe” wrażenia z jazdy, ale chcą korzystać z zalet napędu elektrycznego. Lexus pokazuje tutaj, że ekologia i nowoczesność nie muszą oznaczać nudy za kierownicą.lexus-rz-steer-by-wire-wolant-innowacje-0003 Manualna skrzynia w elektryku i brak kolumny kierowniczej? Lexus RZ udowadnia, że to ma sens

Komfort termiczny w nowym wydaniu

Innowacje w RZ to nie tylko prowadzenie, ale też inteligentne zarządzanie energią, co w elektrykach jest kluczowe. Zastosowano tu ogrzewanie promiennikowe dla pasażerów przedniego rzędu. Działa to podobnie jak słońce w chłodny dzień – ogrzewa bezpośrednio ciała pasażerów, a nie powietrze w całej kabinie. Dzięki temu system zużywa znacznie mniej energii niż tradycyjne nawiewy, co realnie przekłada się na zasięg zimą. To właśnie takie detale, a nie tylko wielkie ekrany czy moc silnika, budują przewagę technologiczną Lexusa na tle konkurencji.

Share.

Leave A Reply