W świecie motoryzacji są debiuty, obok których nie da się przejść obojętnie. Dacia Bigster Hybrid 155 to bez wątpienia jeden z nich. Rumuński producent, znany z pragmatycznego podejścia do tworzenia samochodów, rzuca rękawicę w zatłoczonym segmencie kompaktowych SUV-ów, prezentując model, który ma być czymś więcej niż tylko większym bratem Dustera. Bigster już na pierwszy rzut oka emanuje dojrzałością i majestatyczną prezencją, a jego ogromnym atutem jest wygląd, który sprawia, że wiele osób na ulicy z niedowierzaniem dopytuje: „to naprawdę Dacia?”.
Aby zweryfikować, czy za imponującą fasadą kryje się równie dopracowany samochód, zabrałem go w długą podróż. A jaka wersja nadawałaby się do tego lepiej, niż jedna z dwóch najwyższych odmiana Journey, której nazwa zobowiązuje? Trasa wiodła przez cztery europejskie kraje: Polskę, Czechy, Słowację i Austrię. Oto wnioski z tej intensywnej próby. Zapraszam na kolejny test z serii #kluczowa5
