Są w motoryzacji takie decyzje, na które klienci czekają z niecierpliwością. Jedną z nich była bez wątpienia kwestia automatycznej skrzyni biegów w Suzuki Vitarze. Po udanym debiucie tej opcji w modelu S-Cross, fani marki i analitycy rynku zadawali sobie jedno pytanie: kiedy przyjdzie czas na niezwykle popularnego SUV-a? No i wreszcie mamy odpowiedź. Suzuki Polska oficjalnie wprowadza do oferty Vitarę z sześciobiegowym automatem. I powiem szczerze – to ruch, który może solidnie namieszać w segmencie.
Sprawdzona technologia pod maską
Zacznijmy od konkretów, czyli tego, co napędza nową, „automatyczną” Vitarę. Suzuki nie eksperymentuje i stawia na sprawdzony, pewny zestaw. Sercem auta jest dobrze znany silnik K14D, czyli 1.4 BoosterJet o mocy 110 KM i maksymalnym momencie obrotowym 235 Nm. To jednostka wspomagana przez system mild Hybrid, co przekłada się na rozsądne spalanie i lepszą elastyczność. Kluczowym elementem jest tu jednak hydrokinetyczna, 6-stopniowa przekładnia automatyczna firmy Aisin. To klasyczna, trwała i komfortowa konstrukcja – dokładnie taka, jakiej oczekują klienci w tego typu aucie. Osiągi? W pełni satysfakcjonujące. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 10,1 sekundy i prędkość maksymalna 180 km/h to wartości, które gwarantują sprawną jazdę zarówno w mieście, jak i na trasie szybkiego ruchu.
Napęd na dwa czy cztery koła? Wybór należy do Ciebie
Jedną z największych zalet Vitary zawsze była jej wszechstronność. Wprowadzenie automatu niczego w tej kwestii nie zmienia. Podobnie jak w przypadku modelu S-Cross, klienci mają wybór. Mogą zdecydować się na wersję z napędem na przednią oś, która będzie idealnym rozwiązaniem do miejskiej dżungli, oferując niższe koszty zakupu i eksploatacji. Dla tych, którzy cenią sobie pewność prowadzenia w każdych warunkach, Suzuki przygotowało oczywiście legendarny napęd na cztery koła AllGRIP Select. To właśnie ta opcja czyni z Vitary prawdziwego, małego wojownika, który nie boi się zaśnieżonych dróg czy szutrowych dojazdów na działkę. Możliwość połączenia komfortu automatu z trakcją napędu 4×4 to moim zdaniem strzał w dziesiątkę.
Bogactwo w standardzie – Suzuki nie każe sobie dopłacać za oczywistości
Przeglądając listę wyposażenia, utwierdzam się w przekonaniu, że Suzuki konsekwentnie realizuje swoją politykę oferowania „dużo za rozsądną cenę”. Już w standardzie każdej wersji Vitary FL z automatem znajdziemy elementy, które u konkurencji często wymagają dopłat. Mówimy tu o kamerze cofania, aktywnym tempomacie (ACC), automatycznej klimatyzacji czy systemie kluczyka elektronicznego. Do tego dochodzą świetne reflektory LED Hi/Low. Japończycy nie oszczędzają też na bezpieczeństwie. Każdy model wyposażono w zaawansowane systemy wsparcia kierowcy, takie jak układ reagowania przedkolizyjnego drugiej generacji (DSBS II), system zapobiegania zjeżdżaniu z pasa ruchu (LDP) czy monitorowania zmęczenia kierowcy (DMS). Dla najbardziej wymagających czeka wersja Elegance Sun z panoramicznym, dwuczęściowym dachem. Vitara z automatyczną skrzynią biegów była brakującym elementem w ofercie. Teraz, jako kompletny, świetnie wyposażony i wszechstronny SUV, ma wszystko, by walczyć o pozycję lidera w swoim segmencie.