1000 Miglia to nie jest zwykły rajd. To wyścig, który przez dekady stał się symbolem włoskiego stylu, elegancji i motoryzacyjnej pasji. Organizowany w latach 1927–1957 na trasie z Brescii do Rzymu i z powrotem, dziś żyje jako rajd na regularność, który co roku przyciąga tłumy fanów klasycznej motoryzacji. I właśnie na tej trasie pojawił się ktoś, kogo wielu by się tam nie spodziewało – Lexus LFA.

To pierwszy przypadek, gdy japońska marka premium wystawiła swoje auto oficjalnie na trasie kultowego wyścigu. A jeśli już, to nie mogła wybrać lepszego modelu. LFA to jeden z najwybitniejszych supersamochodów XXI wieku – wolnossący V10, ręcznie budowane egzemplarze i dźwięk, który do dziś śni się po nocach fanom motoryzacji.lexus-lfa-1000-miglia-gran-turismo-2026-0004 Lexus LFA na kultowej trasie 1000 Miglia. V10 wśród włoskich klasyków, to nie przypadek

Sam miałem okazję słyszeć LFA na żywo kilka lat temu i do dziś pamiętam to wrażenie. To nie był dźwięk silnika – to była symfonia. I teraz, gdy wiem, że LFA przemierzał trasy 1000 Miglia w ramach Gran Turismo Experience, czuję, że coś pięknego się dokonało. Połączenie włoskiej tradycji z japońską precyzją – to brzmi jak przepis na coś wyjątkowego.

1000 Miglia – najpiękniejszy wyścig świata

1000 Miglia to wydarzenie, które w świecie klasycznej motoryzacji ma status niemal mityczny. W latach 1927–1957 był to wyścig na dystansie około 1600 km po najbardziej ikonicznych włoskich drogach, odbywający się w normalnym ruchu drogowym. Dziś to rajd na regularność z bazą w Brescii, który przyciąga najpiękniejsze samochody z różnych epok. Organizowane są również wydarzenia towarzyszące, takie jak 1000 Miglia Gran Turismo Experience, które pozwalają poszerzyć pulę aut o młodsze klasyki i ikony motoryzacji, takie jak właśnie Lexus LFA.

Lexus LFA – japoński diament

Lexus LFA to samochód, który do dziś budzi emocje. Powstało zaledwie 500 egzemplarzy, ręcznie budowanych w specjalnej fabryce Motomachi przez dwa lata. Każdy z nich był wyjątkowy – liczba możliwych kombinacji personalizacji dochodziła ponoć do 30 miliardów. To nie była produkcja – to było rzemiosło.lexus-lfa-1000-miglia-gran-turismo-2026-0005 Lexus LFA na kultowej trasie 1000 Miglia. V10 wśród włoskich klasyków, to nie przypadek

Sercem LFA jest wolnossący silnik V10 o pojemności 4,8 litra, który generował 560 KM (lub 571 KM w wersji Nürburgring Package) i osiągał 9500 obrotów na minutę. Jego dźwięk porównywano do samochodów Formuły 1 z przełomu wieków. I trudno się dziwić – to jeden z najlepiej brzmiących silników w historii motoryzacji. Do tego 65% nadwozia wykonano z kompozytów z włókna węglowego, co obniżyło masę auta o 100 kg.

LFA na trasie – symboliczne połączenie

Udział LFA w 1000 Miglia Gran Turismo Experience był wydarzeniem nie tylko motoryzacyjnym, ale i kulturowym. Lexus jest pierwszą japońską marką premium, której auto pojawiło się oficjalnie na trasie tego rajdu – i wybór padł na LFA nieprzypadkowo. To pokaz możliwości najlepszych inżynierów i projektantów marki, które idealnie wpisuje się w klimat wydarzenia, promując w Europie japońską kulturę motoryzacyjną.lexus-lfa-1000-miglia-gran-turismo-2026-0001 Lexus LFA na kultowej trasie 1000 Miglia. V10 wśród włoskich klasyków, to nie przypadek

LFA Concept – przyszłość już tu jest

W grudniu 2025 roku Lexus zaprezentował LFA Concept – elektryczny prototyp sportowego samochodu, który nawiązuje do legendy z lat 2010–2012. Charakterystyczne trójkątne trzecie światło stop w zderzaku przywołuje wydech poprzednika, a linie nadwozia łączą dynamikę z elegancją. Samochód ma 4690 mm długości, 2040 mm szerokości i 2725 mm rozstawu osi, a jego konstrukcja opiera się na niskiej masie i wysokiej sztywności nadwozia. Co ciekawe, dzieli fundamentalne właściwości z modelami GR GT i GR GT3, co sugeruje, że Lexus poważnie myśli o przyszłości w segmencie sportowym.lexus-lfa-1000-miglia-gran-turismo-2026-0002 Lexus LFA na kultowej trasie 1000 Miglia. V10 wśród włoskich klasyków, to nie przypadek

Podsumowanie – hołd dla legendy

Udział LFA w 1000 Miglia to nie tylko promocja marki, ale hołd dla jednego z najwybitniejszych samochodów w historii motoryzacji. To także dowód na to, że japońska precyzja i włoski styl mogą iść w parze, tworząc coś naprawdę wyjątkowego. LFA pozostaje ikoną – i cieszę się, że choć wirtualnie, mogę wciąż doświadczać jej magii.

Share.