Zapach palonej gumy i ryk potężnych silników znów opanują stolicę województwa śląskiego. To jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń motorsportowych tego lata, które z pewnością przyciągnie na trybuny tłumy fanów. Decyzja o przeniesieniu zmagań w zupełnie nowe, kultowe miejsce dodaje tegorocznej edycji jeszcze więcej pikanterii. Kłęby dymu w tak ikonicznej miejskiej scenerii zwiastują widowisko na absolutnie najwyższym, niespotykanym dotąd poziomie.

Zawsze z wypiekami na twarzy śledzę zmagania najlepszych kierowców jeżdżących bokiem w naszym kraju. W zeszłym roku DMP odbywały się na  Muchowcu i było po prostu świetnie, a klimat w parku maszyn przypominał motoryzacyjne święto. Tym razem jednak organizatorzy postanowili zagrać va banque i przenieść opony prosto do ścisłego centrum, co samo w sobie brzmi jak obietnica niezwykle emocjonującego weekendu.

Nowa arena w cieniu legendarnego Spodka

Lipcowe zawody odbędą się w doskonale znanej fanom motoryzacji Katowickiej Strefie Kultury. To ogromna i odważna zmiana, która z pewnością przyciągnie nie tylko zagorzałych fanów, ale i przypadkowych przechodniów, których zwabi huk maszyn. O powadze i znaczeniu tego wydarzenia najlepiej świadczą słowa, które wypowiedział Kuba Przygoński, ambasador cyklu:

„Po raz kolejny będziemy rywalizować w Katowicach. Bardzo się cieszę, ponieważ właśnie tutaj motorsport jest naprawdę blisko kibiców. W poprzednich sezonach rundy w Katowicach cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Wydarzenie przyciągnęło bardzo wielu kibiców, którzy spotykali się z nami podczas otwartego parku serwisowego oraz korzystali z licznych atrakcji. W Katowicach zawsze możemy liczyć na ciepłe powitanie. Cieszymy się, że tym razem drifting będzie jeszcze bliżej ludzi, a runda odbędzie się w samym centrum miasta. W poprzednich sezonach liczna publiczność dodawała zawodnikom niesamowitej energii. Mam nadzieję, że w tym roku spotkamy się ponownie.”

Harmonogram i najmocniejsze punkty programu

Motorsportowe zmagania potrwają od 18 do 19 lipca 2026 roku. Sobota upłynie pod znakiem ostrych kwalifikacji, natomiast niedziela to już czysta adrenalina i uwielbiana przez kibiców walka w parach. W otwartym paddocku będzie można podziwiać na wyciągnięcie ręki inżynieryjne potwory o mocy sięgającej absurdalnych 1000 KM. Nie zabraknie też uwielbianej strefy Car Show z ponad 100 najciekawszymi projektami tuningowymi z całej Polski oraz bogatej strefy Street Food Zone. To zapowiada się na weekend, którego nikt z benzyną we krwi nie powinien przegapić.

Share.
0 0 votes
Oceń artykuł!
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Komentarze w tekście
Zobacz wszystkie komentarze
0
Szanowny Kierowniku, daj znać, co myślisz i zostaw komentarz!x