Kolejny testowany przeze mnie rejestrator z serii C5xx udowadnia, że Mio jest fachowcem w produkcji tego typu urządzeń. I Polacy to doceniają, gdyż właśnie ta tajwańska marka jest liderem na polskim rynku, jeśli chodzi o sprzedaż wideo rejestratorów. Mio C560 bo właśnie o nim mowa, w przystępnej cenie oferuje bardzo dobrą jakość obrazu oraz solidne wykonanie, a dodatkowo wyróżnia się szerokim kątem i sprawie, że jeśli już zdecydujemy się na markę Mio to na pewno znajdziemy rejestrator spełniający nasze potrzeby.
W przypadku C560 Mio nie eksperymentowało z wyglądem. Urządzenie jest niemal bliźniaczo podobne do innych rejestratorów z serii C5xx. Czarna kostka z dobrej jakości plastiku z czterema, umiejscowionymi po prawej stronie, przyciskami służącymi do sterowania.
Przyciski nie są jednak idealnie spasowane, przez co na wybojach słychać ich delikatne stukanie. Nie wiem czy jest to bolączka tylko mojego egzemplarza, czy cała seria C560 ma ten problem, gdyż do tej pory nie spotkałem się z takim niedopatrzeniem ze strony Mio.
