Obserwując szalejące ceny na rynku nowych samochodów, rzadko mamy okazję pisać o obniżkach, które realnie wpływają na atrakcyjność zakupu w segmencie aut kompaktowych. Decyzja marki CUPRA o uruchomieniu agresywnej wyprzedaży modeli Leon wyprodukowanych w 2025 roku wydaje się być ruchem wyprzedzającym konkurencję, która często ostrożniej podchodzi do rabatowania swoich bestsellerów. Hiszpański producent, pozycjonujący się jako marka dla kierowców szukających emocji, tym razem uderza w pragmatyczną nutę, oferując upusty sięgające nawet 23 000 złotych. To moment, w którym warto przeliczyć budżet, bo tak znacząca korekta ceny przybliża ten model do pułapu, który jeszcze niedawno wydawał się nieosiągalny dla aut o sportowym zacięciu.

Akcja promocyjna obejmuje szeroki wachlarz konfiguracji, co jest dobrą wiadomością dla tych, którzy obawiali się, że wyprzedaż dotyczy tylko „gołych” wersji silnikowych zalegających na placach. Mamy tu do czynienia z pełnym przekrojem oferty – od rozsądnych jednostek 1.5 TSI, przez oszczędne diesle, aż po topowe odmiany VZ, które definiują charakter tego modelu. Warto przyjrzeć się bliżej liczbom, bo cena startowa na poziomie 113 300 zł brutto za dobrze wyposażonego kompakta w dzisiejszych realiach brzmi jak zaproszenie do salonu, z którego trudno nie skorzystać.

Ile realnie zapłacimy za sportowe emocje

Analizując cennik po obniżkach, widać wyraźnie, że CUPRA celuje w klienta indywidualnego, który do tej pory wahał się między wyborem auta używanego a nowego. Podstawowy wariant z silnikiem 1.5 TSI o mocy 150 KM i manualną skrzynią biegów, wyceniony na wspomniane 113 300 zł, staje się jedną z ciekawszych propozycji w segmencie C. Jeśli jednak szukamy większego komfortu, wersja z miękką hybrydą (mHEV) i automatem DSG startuje od 130 800 zł brutto. Co ciekawe, w ofercie wyprzedażowej nie zabrakło diesla – jednostka 2.0 TDI 150 KM kosztuje od 140 200 zł, co może być gratką dla osób pokonujących duże przebiegi, a dla których hybrydy plug-in wciąż nie są optymalnym rozwiązaniem.

Mocne uderzenie w wersji VZ

Najbardziej entuzjastycznie wygląda jednak oferta na modele z serii VZ, czyli te, które w pełni oddają DNA marki. 300-konny wariant 2.0 TSI, zapewniający osiągi rasowego hot hatcha, po rabatach dostępny jest od 172 400 zł brutto. Biorąc pod uwagę, jak drastycznie wzrosły ceny konkurencyjnych modeli sportowych, jest to kwota bardzo konkurencyjna. Dla zwolenników elektromobilności przygotowano hybrydę VZ e-HYBRID o mocy 272 KM, której ceny zaczynają się od 192 100 zł. To pokazuje, że importer chce wyczyścić stany magazynowe kompleksowo, nie zostawiając sobie na placu ani wersji budżetowych, ani tych najbardziej wyspecjalizowanych.

Matematyka leasingowa i haczyki w racie

Osobny akapit należy poświęcić ofercie finansowania, która na papierze wygląda imponująco. CUPRA chwali się ratą na poziomie 509 zł netto miesięcznie w opcji „Leasing Jak Abonament”. Trzeba jednak pamiętać, że taka kwota wiąże się z wpłatą własną na poziomie 30%. Nie zmienia to faktu, że dla przedsiębiorców szukających optymalizacji kosztów przy zachowaniu niskiego miesięcznego obciążenia, jest to propozycja warta rozważenia. W przypadku finansowania przez CUPRA Financial Services, rabaty na auto są równie wysokie, sięgając maksymalnego pułapu 23 000 zł. Oznacza to, że niezależnie od formy zakupu – gotówka czy finansowanie – obniżka jest odczuwalna i realna, a nie tylko marketingowym zabiegiem.

Share.

Leave A Reply