Rozwój bezemisyjnego transportu ciężkiego nabiera imponującego tempa, a najwięksi gracze na rynku zaczynają łączyć siły w sposób, który jeszcze niedawno wydawałby się wręcz niemożliwy. Wodór od dawna budził skrajne emocje wśród fanów motoryzacji, jednak w przypadku potężnych aut użytkowych to właśnie to paliwo wydaje się najbardziej rozsądnym rozwiązaniem logistycznym. Rynkowe przetasowania na taką skalę zawsze zwiastują przełomowe technologie, zwłaszcza gdy do zaawansowanej gry wkracza marka z gigantycznym kapitałem. Tym razem japoński producent postanowił dorzucić swoje zaawansowane rozwiązania do spółki, która może całkowicie odmienić krajobraz autostrad i dalekobieżnych tras.
Podpisany właśnie niewiążący list intencyjny zapowiada potężne zmiany w strukturze i możliwościach spółki cellcentric. Dotychczas przedsięwzięcie to było wspólnym dziełem inżynierów z Daimler Truck oraz Volvo Group, ale teraz do tego elitarnego grona wkracza także Toyota. Japoński koncern ma stać się pełnoprawnym i równorzędnym udziałowcem, co bez wątpienia zwiastuje ogromny zastrzyk świeżych pomysłów w dziedzinie projektowania i masowej produkcji nowoczesnych ogniw paliwowych dla transportu ciężkiego.
Połączenie doświadczenia liderów motoryzacyjnego świata
Wniesienie przez japońską markę wieloletniego i sprawdzonego w bojach know-how w obszarze napędów wodorowych to dla spółki prawdziwy strzał w dziesiątkę. Strategia jest klarowna, ponieważ zakłada wspólne i zrównoważone zarządzanie rozwojem oraz produkcją systemów wodorowych do aut o dużych gabarytach. Kompilacja wiedzy inżynierów Volvo i Daimlera na temat architektury użytkowych kolosów z precyzją Toyoty w tworzeniu niezawodnych ogniw brzmi jak perfekcyjny przepis na globalny sukces. Zaktualizowana struktura własnościowa przewiduje dokładnie równe udziały wszystkich trzech inwestorów, przy czym warto zaznaczyć, że na pozostałych rynkowych frontach firmy nadal będą ze sobą stanowczo konkurować o klienta.
Setki innowacyjnych patentów na wagę technologicznego złota
Należy pamiętać, że to ambitne joint venture funkcjonuje aktywnie już od 2021 roku i zdążyło zgromadzić naprawdę imponujący kapitał intelektualny. Nad zaawansowanymi technologicznie projektami skupia się obecnie ponad 560 wysoce wykwalifikowanych specjalistów w ośrodkach zlokalizowanych na terenie Niemiec i Kanady. Dysponując w swoim portfolio około siedmiuset zgłoszonymi patentami wodorowymi, marka wyrasta na absolutnego pioniera tej rozwijającej się branży. Wsparcie finansowe i technologiczne ze strony Toyoty z pewnością dynamizuje komercjalizację ciężarówek, z których rur wydechowych wydobywać się będzie wyłącznie czysta woda.
toyota od dawna miala nosa do napedow alternatywnych i jej technologia z modelu mirai na pewno tutaj pomoze. z takimi poteznymi firmami jak volvo i daimler to musi w koncu wypalic.
700 patentow to imponujaca liczba robi wrazenie. cellcentric moze naprawde zdominowac rynek jesli wykorzystaja doswiadczenie japończyków. szkoda tylko ze infrastruktura wodorowa u nas to dramat…
Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu bo narazie to tylko niewiazacy list intencyjny a nie realne dzialania. Ciekawe czy te rowne udzialy nie skoncza sie klotniami w zarzadzie przy waznych decyzjach.
wodor to jedyna sensowna opcja na ten moment do tirow. elektryczne ciezarowki z bateriami wielkosci kawalerki to jakis zart, dobrze ze toyota wchodzi w to na powaznie z europejczykami.