Do tej pory miałem możliwość przetestowania kilkudziesięciu różnego rodzaju wideo rejestratorów. Jedne z nich wyróżniały się wbudowaną nawigacją, inne dodatkową kamerą wsteczną lub interesującym systemem montażu. Jednak wszystkie łączyła jedna cecha – posiadały ekran. Dziś po raz pierwszy mam możliwość zrecenzowania najbardziej optymalnego według mnie rozwiązania. Malutkiego rejestratora pozbawionego wyświetlacza – Xblitz S4.

XblitzS4-28-1024x576 TEST | Wideorejestrator Xblitz S4 - brak ekranu to zaleta - opinie, recenzje

Zawsze uważałem, że im mniejszy rejestrator tym lepiej. Dzięki niewielkim rozmiarom można go schować za lusterko wsteczne, nie rozprasza kierowcy i przy okazji nie przyciąga wzroku złodzieja. Te cechy spełnia Xblitz S4. Wykonany z czarnego matowego plastiku niemal zlewa się z lusterkiem a wyeliminowanie tradycyjnego uchwytu w formie przyssawki na rzecz taśmy klejącej 3M sprawia, że można go umieścić tuż pod lusterkiem i tamtędy poprowadzić kabel zasilający, który jest niezbędny do pracy urządzenia.XblitzS4-34-1024x576 TEST | Wideorejestrator Xblitz S4 - brak ekranu to zaleta - opinie, recenzje

Bo S4 nie ma tradycyjnego akumulatora, a jedynie kondensator służący do bezpiecznego zapisania ostatniego nagrania tuż przed wyłączeniem zasilania samochodu. Według producenta, takie rozwiązanie ma swoją przewagę nad tradycyjnym akumulatorem. Wykorzystany w tym przypadku „super kondensator” jak nazywa go Xblitz jest znacznie bardziej wytrzymały od tradycyjnego akumulatora i lepiej znosi ekstremalnie temperatury, na które w związku z bardzo łagodną zimą niestety w celach testowych nie było mi dane narazić rejestratora.

Co w zestawie

W zestawie oprócz rejestratora otrzymujemy oczywiście wystarczająco długi przewód zasilający z filtrem ferrytowym, instrukcję obsługi, adapter USB dla kart micro SD oraz malutki uchwyt. Nie jest to tradycyjna przyssawka a taśma klejąca, której nie jest jednorazowego użytku.Zanim znalazłem optymalne miejsce dla rejestratora (najpierw próbowałem między podsufitką a lusterkiem wstecznym), kilkukrotnie przyklejałem i odklejałem urządzenie. Mimo tego taśma nie straciła swoich właściwości co z jednej strony było zasługą samej taśmy, z drugiej zaś niewielkiej wagi urządzenia. Dodatkowo producent dorzuca drugą taśmę, jeśli pierwsza straci lepkość.