Zabudowy kempingowe przeżywają w ostatnich latach absolutny renesans, a topowi producenci prześcigają się w serwowaniu nam coraz to nowszych domów na kółkach. Japońska marka postanowiła uderzyć w stół i zaprezentować sprzęt wagi ciężkiej, który ma zaspokoić apetyt najbardziej wymagających podróżników. Zastanawiasz się pewnie, czy na mocno nasyconym rynku jest jeszcze miejsce na kolejnego giganta. Uwierz mi, że po wnikliwym zapoznaniu się ze specyfikacją tego wielkiego wozu, bardzo szybko zaczniesz planować swoją ucieczkę od cywilizacji.
Cześć Janusz, tu twój motoryzacyjny kumpel Dżemek. Doskonale wiemy, że wygoda na długiej trasie to podstawa, a w przypadku tego modelu mówimy o przestrzeni, która pozwala poczuć się niemal jak w ekskluzywnym, mobilnym apartamencie. Piszę ten tekst z prawdziwą ekscytacją, bo osobiście uwielbiam takie utylitarne, ale luksusowo wykończone maszyny. Wchodząc w świat wielkich vanów turystycznych trzeba mieć solidne argumenty, a wydaje się, że inżynierowie z Japonii odrobili zadanie domowe wzorowo.
Japońska precyzja i polski projekt, czyli przepis na sukces
W salonach Toyoty oraz wyspecjalizowanych punktach Toyota Professional można już oficjalnie składać zamówienia na ten wóz. Na rynek wjeżdża z impetem imponująca Toyota PROACE MAX Tanuki. To bezsprzecznie największy kamper w obecnej ofercie tej marki, a za jego profesjonalne przygotowanie odpowiada polska firma Affinity RV. Według mnie to absolutnie genialne posunięcie – połączyć twardą i sprawdzoną bazę z bezcennym doświadczeniem specjalistów, którzy wiedzą, czego w nocy na dziko potrzebuje kierowca. Samochód oferowany jest klientom w dwóch długościach nadwozia: krótszej Tanuki 599 oraz dłuższej Tanuki 636.
Sercem maszyny jest sprawdzony, wysokoprężny silnik 2.2 D4-D dostępny w dwóch wariantach. Podstawowa jednostka o mocy 140 KM współpracuje z manualną skrzynią biegów, co zadowoli tradycjonalistów ceniących pełną kontrolę. Z kolei mocniejszy, 180-konny motor posiada ośmiobiegowy automat. Szczerze radzę – przy tak gigantycznej masie bierz od razu automat, bo to ulga dla nóg podczas setek kilometrów w trasie. Spokój ducha zapewnia z kolei Gwarancja PRO na trzy lata lub do niesamowitych 1 000 000 km, która obejmuje rónież zabudowę.
Luksus w standardzie, który robi ogromne wrażenie
Wybierając model PROACE MAX Tanuki, masz do dyspozycji aż sześć lakierów do wyboru (Icy White, Anthracite, Misty Grey, Iron Grey, Silver Aluminium i Black Opal). Wnętrze wita nas wytrzymałą, materiałową tapicerką, która zyskała dodatkowe przetłoczenia i bardzo estetyczne, szare podwójne przeszycia. Uważam, że to miły detal, który przełamuje nieco surowy charakter kabiny bazowego dostawczaka. Auto już na start jest rewelacyjnie wyposażone, oferując kierowcy systemy bezpieczeństwa Toyota T-MATE, niezawodną automatyczną klimatyzację oraz inteligentny kluczyk.
Nowoczesność widać też na ekranach – przed oczami mamy 7-calowy wirtualny kokpit, a na środku potężny, 10-calowy ekran dotykowy z nawigacją i bezprzewodowym Android Auto oraz Apple CarPlay. To wszystko sprawia, że za kierownicą czujesz się jak w najnowszej osobówce, a nie w samochodzie użytkowym.
Zabudowa mieszkalna dopracowana w każdym najmniejszym calu
Gdy zajrzymy do części mieszkalnej, od razu widać, że największy kamper w ofercie Toyoty nie idzie na żadne kompromisy. Z prawej strony mamy szerokie drzwi boczne z moskitierą, a wejście ułatwia bajerancki, elektrycznie wysuwany stopień o szerokości 70 cm. Tylne wrota otwierają się pod kątem 180 stopni, co niesamowicie ułatwia przewietrzenie wnętrza na postoju. Z przodu zamontowano wygodne obrotowe fotele, za nimi mieści się dwuosobowa kanapa, a jadalnia kryje w podwójnej podłodze pojemny schowek. Izolacja termiczna to podstawa, dlatego ściany, podłoga i dach mają do 20 mm grubości. Świetny klimat w środku gwarantują też dwa okna dachowe, które fantastycznie wpuszczają poranne światło do sypialni.
Prawdziwa niezależność podczas wielotygodniowych wypraw
Jeśli lubisz uciec w las na kilka tygodni, ten model zapewni ci pełną autonomię. Na pokładzie znalazła się funkcjonalna kabina prysznicowa, zintegrowana na stałe toaleta oraz pojemna, 90-litrowa lodówka. Posiłki bez problemu przygotujesz na dwupalnikowej kuchence gazowej. To wręcz idealny zestaw do gotowania z dala od drogich restauracji. Zapas wody czystej to imponujące 100 l umieszczone w izolowanym zbiorniku, podczas gdy na wodę szarą przewidziano 75 l. W dachu sprytnie ukryto elektryczny wentylator, a chłodne noce niestraszne są dzięki wydajnemu ogrzewaniu gazowemu Truma Combi 4E. Za prąd odpowiada potężny akumulator LiFePO4 o pojemności 135 Ah. To bateria, która wystarczy na bardzo długo, ładuje się błyskawicznie i jest lekka, co jest strzałem w dziesiątkę dla tej klasy kampera.
Wymiary i ceny bazowego wariantu Tanuki 599
Zacznijmy od mniejszego brata. Krótsza wersja PROACE MAX Tanuki 599 mierzy 599 cm długości, 229 cm szerokości oraz 264 cm wysokości, a gotowa do drogi waży 3050 kg. W środku bez problemu się wyprostujesz, bo wysokość wewnętrzna to aż 189 cm. Układ spania to klasyczne tylne łóżko o wymiarach 190 x 140 cm oraz składane przednie łóżko 170 x 90 cm. Jeśli zamówisz opcjonalny dach podnoszony z materacem 200 x 120 cm, zyskasz miejsce aż dla pięciu osób. Jeśli chodzi o portfel, wersja z motorem 140 KM startuje od 459 900 zł. Jeśli jednak wolisz zaszaleć i mieć moc 180 KM pod prawą stopą, przygotuj minimum 479 900 zł. Zważywszy na polskie ceny konkurencji, jest to propozycja zdecydowanie godna głębszej kalkulacji.
Więcej przestrzeni w kolosie Tanuki 636
Dla tych, którym wciąż brakuje centymetrów, przygotowano wariant Tanuki 636, oparty na długiej bazie PROACE MAX L4H2. Ten wóz ciągnie się na 636 cm długości, zachowując 229 cm szerokości i 264 cm wysokości przy masie 3090 kg. Tutaj postawiono na podłużne spanie z tyłu – dostajemy dwa łóżka: 181 x 74 cm oraz 193 x 71 cm. Również i w tej konfiguracji dostępny jest podnoszony dach o wymiarach 200 x 120 cm. Cena za wolność w wersji bazowej 140 KM to od 466 900 zł. Silnik o mocy 180 KM wyceniono na kwotę od 486 900 zł. To potężne auto, ale różnica w cenie względem krótszej wersji jest na tyle mała, że moim zdaniem warto od razu celować w ten największy model.
Pakiety dodatkowe to długa lista kuszących możliwości
Personalizacja tego kolosa to czysta przyjemność, choć mocno uszczupli twój budżet. Opcje zaczynają się od praktycznych drobnostek – gniazdo zewnętrznego prysznica za 1450 zł to must-have dla surferów, a gniazdo zewnętrznego gazu to koszt 1250 zł. Wypasiony hak holowniczy 13 PIN wyceniono na 6250 zł. Przydatny będzie pakiet startowy (1200 zł) z chemią do toalety, przejściówkami i wężami. Dla rodzin niezbędny będzie wspomniany podnoszony dach sypialny za 24 900 zł. Komfort latem polepszy pakiet wentylacji (4000 zł) oraz zaawansowany pakiet klimatyzacji dachowej z grzaniem za solidne 13 000 zł. Kochasz relaks pod chmurką? Wybierz pakiet biwakowy (15 950 zł) z markizą 3,5 m i bagażnikiem na trzy rowery. Pełny off-grid zapewni pakiet niezależności za 10 300 zł z wydajnym panelem solarnym i mocną przetwornicą. Sen o poranku ułatwi tani pakiet zaciemniający za 2500 zł. Jeśli szukasz maksymalnego luksusu za kierownicą, weź Pakiet Executive (11 000 zł). Dodaje on 16-calowe alufelgi, potężne światła Full LED, cyfrowe lusterko wsteczne, system BSM w składanych lusterkach i bezprzewodową ładowarkę. Z tymi bajerami to już pełnoprawny, luksusowy statek lądowy!