Zaostrzenie prawa dla pijanych kierowców (wysokie kary plus konfiskata samochodów) sprawia, że wzrasta popyt na alkomaty. Jednak urządzenie urządzeniu nie równe. Na rynku dostępne są te wyposażone w dokładniejszy sensor elektrochemiczny jak i tańsze które do badania wykorzystują mniej dokładny sensor półprzewodnikowy. Tym razem do testu dostałem urządzenie z południowokoreańskim platynowym sensorem elektrochemicznym Xblitz Ether i sprawdzę jak sprawdza się ono w praktyce.
Generalnie wychodzę z założenia – piłeś nie prowadź. Bez względu na to czy jest to jedno małe piwko czy tak zwana połówka. Jednak są sytuacje gdy pomimo spożycia alkoholu trzeba wsiąść za kółko. Lub najzwyczajniej w świecie, dnia poprzedniego popłynęliśmy za grubo i jeszcze rano odczuwamy skutki dnia poprzedniego. Dlatego tak ważne jest, żeby alkomat był urządzeniem podręcznym. Małym, wytrzymałym, prostym w obsłudze i najlepiej wyposażonym w pokrowiec.

