W świecie współczesnych samochodów sportowych, gdzie walka o ułamki sekund często przysłania czystą radość z jazdy, Alpine A110 od lat pozostaje bastionem lekkości i analogowej precyzji. Nawet teraz, gdy kultowy model z Dieppe wchodzi w swoją ostatnią fazę produkcji, nie przestaje zadziwiać, zdobywając po raz ósmy z rzędu prestiżowy tytuł w plebiscycie „Best Cars 2026” niemieckiego magazynu „Auto Motor und Sport”. Głosy blisko 95 tysięcy czytelników potwierdzają to, co fani marki wiedzą od dawna: A110 to maszyna ponadczasowa, która mimo nadchodzącej ery elektryfikacji, wciąż wyznacza standardy w swojej klasie. Fakt, że model ten pokonał rzeszę znacznie potężniejszych konkurentów z importu, jest najlepszym dowodem na to, że inżynieria oparta na niskiej masie i doskonałym wyważeniu broni się sama, nawet na kilka miesięcy przed ostatecznym wygaszeniem linii montażowej.
Moim zdaniem Alpine odchodzi ze sceny w najlepszy możliwy sposób – nie poprzez powolne wygaszanie oferty, ale przez prezentację najbardziej ekstremalnej i wyrafinowanej wersji w swojej historii. Model A110 R Ultime to prawdziwy pokaz siły inżynierów z Dieppe, którzy wycisnęli z 1,8-litrowego silnika aż 345 KM i 420 Nm momentu obrotowego. Przy masie własnej oscylującej wokół 1100 kg, auto osiąga „setkę” w zaledwie 3,8 sekundy, co stawia je w jednym rzędzie z rasowymi supersamochodami. To już nie jest tylko lekki sportowiec na kręte drogi, ale precyzyjne narzędzie torowe z homologacją drogową.
La Bleue czyli kolekcjonerski Graal za 330 000 euro
Dla najbardziej wymagających kolekcjonerów przygotowano ultraekskluzywną serię „La Bleue”, ograniczoną do zaledwie 15 egzemplarzy, która wyprzedała się błyskawicznie mimo ceny sięgającej 330 000 euro. Gradientowe malowanie łączące Bleu Abysse i Bleu Alpine Vision jest wykonywane ręcznie, a proces ten wymaga chirurgicznej precyzji i wielu godzin pracy mistrzów lakiernictwa. Wnętrze wykończone błękitną skórą przez Poltrona Frau® oraz fotele Sabelt® tworzą atmosferę luksusu, która rzadko idzie w parze z tak surowymi osiągami. To auto to ruchoma rzeźba, która celebruje wszystko, co w historii Alpine najpiękniejsze, zanim zakład w Dieppe przejdzie całkowitą transformację.
