Navitel R88 PRO GPS to odpowiedź na problem, który zna każdy kierowca: wideorejestrator potrafi zasłonić pół szyby. Nowy model waży zaledwie 46 gramów, a jego korpus ma wymiary 5 × 3,5 × 3 cm, co czyni go najmniejszą kamerą samochodową na rynku. Mimo miniaturowych rozmiarów urządzenie nagrywa w 2.7K, korzysta z sensora Sony STARVIS 2 IMX675 i obsługuje polskie komendy głosowe. Cena? 499 zł w Media Expert. Pytanie tylko, czy tak małe urządzenie rzeczywiście jest w stanie zastąpić większe i często tańsze konkurentki.
Rynek wideorejestratorów dawno przestał być nudny. Producenci prześcigają się w rozdzielczościach, liczbie kamer i funkcjach smart, ale w pogoni za parametrami zapominają o jednym: kamerę trzeba gdzieś zamontować. Duży ekran i masywny uchwyt potrafią skutecznie ograniczyć pole widzenia, zwłaszcza w aucie, w którym lusterko wsteczne i tak zajmuje sporo miejsca. Navitel postanowił pójść w przeciwnym kierunku i zamiast dokładać funkcji, zmniejszył samo urządzenie do rozmiarów pudełka zapałek.
Co potrafi taki mikrus?
Mimo niewielkich gabarytów R88 PRO GPS nie jest zabawką. Sensor Sony STARVIS 2 IMX675 z technologią HDR i trybem Night Vision PRO ma zapewnić czytelny obraz zarówno w dzień, jak i po zmroku. Pole widzenia wynosi 135°, a nagrania zapisywane są w rozdzielczości 2.7K (2592 × 1944 px). To parametry, które w tej klasie cenowej nie są już rzadkością, ale w połączeniu z tak kompaktową obudową robią wrażenie.
Najciekawiej prezentuje się jednak sterowanie głosowe w języku polskim. Można głosowo zabezpieczyć bieżące nagranie, zrobić zdjęcie albo wyłączyć ekran – bez zdejmowania rąk z kierownicy. W praktyce to funkcja, której obecność docenia się dopiero wtedy, gdy chce się szybko zablokować ważny plik po niebezpiecznej sytuacji na drodze. Dodatkowo kamera oferuje cyfrowy prędkościomierz oraz ostrzeżenia o fotoradarach i odcinkowych pomiarach prędkości. Baza punktów kontroli w całej Europie jest rozwijana we współpracy z niemiecką firmą SCDB i aktualizowana co miesiąc bez dodatkowych opłat.
Magnetyczny uchwyt pozwala w kilka sekund zdjąć kamerę lub obrócić ją o 180 stopni w stronę wnętrza auta. To rozwiązanie docenią taksówkarze i kierowcy świadczący usługi przewozu osób, którzy chcą rejestrować zdarzenia w kabinie. Standardem jest też G-sensor, złącze USB-C i obsługa kart microSD do 512 GB. Tryb parkingowy wymaga jednak dodatkowego zasilacza Navitel SMART BOX MAX – bez niego kamera nie będzie monitorować postoju.
Czy 499 zł to rozsądna cena?
Navitel R88 PRO GPS kosztuje 499 zł. W tej cenie można kupić większe kamery z ekranem, a nawet modele z dodatkową kamerą tylną. Ale R88 PRO nie gra w tę samą grę. To urządzenie dla kogoś, kto przede wszystkim chce dyskretnej kamery, która nie rzuca się w oczy i nie szpeci wnętrza. W tym segmencie konkurencja jest mniejsza – podobnie kompaktowe modele innych marek często kosztują podobnie lub więcej, a nie zawsze oferują polskie komendy głosowe i bazę fotoradarów SCDB.
Moim zdaniem R88 PRO ma sens w dwóch scenariuszach. Po pierwsze, gdy auto jest nowe lub po prostu zadbane i nie chcemy na szybie montować czegoś, co wygląda jak kamerka z lombardu. Po drugie, gdy zależy nam na sterowaniu głosowym – dla osób, które często podróżują i chcą szybko zabezpieczyć nagranie bez odrywania wzroku od drogi, to realna wartość, a nie bajer. Jeśli natomiast szukasz kamery do auta dostawczego albo taksówki, gdzie liczy się przede wszystkim szeroki kąt i niezawodność, R88 PRO może okazać się zbyt mały i zbyt delikatny.
Na co uważać?
Minimalistyczna obudowa ma też swoje ograniczenia. Ekran ma zaledwie 1,45 cala, więc podgląd nagrań na bieżąco nie jest komfortowy. Tryb parkingowy wymaga dodatkowego zakupu zasilacza, co podnosi całkowity koszt inwestycji. Aplikacja Navitel DVR Center działa sprawnie, ale – jak to bywa z aplikacjami producentów – bywają aktualizacje, które na chwilę psują funkcjonalność. Na plus: Wi-Fi 5 GHz i comiesięczne aktualizacje bazy fotoradarów, które można pobrać bezprzewodowo.
Podsumowanie
Navitel R88 PRO GPS to ciekawa propozycja dla kierowców, którzy cenią dyskrecję i nowoczesne rozwiązania. Nie jest to kamera dla każdego – jeśli potrzebujesz dużego ekranu, rozbudowanego trybu parkingowego bez dodatkowych modułów i szerokiego kąta widzenia za mniejsze pieniądze, znajdziesz lepsze opcje. Ale jeśli szukasz najmniejszej kamery na rynku, która mówi po polsku i nie psuje wyglądu wnętrza, R88 PRO broni się parametrami i ceną. Cztery stówki z haczykiem za spokój ducha i dyskrecję – jak na dzisiejsze czasy, całkiem rozsądnie.