Tego samochodu nie trzeba przedstawiać. Druga generacja słynnego Forda GT stała się jeszcze bardziej popularna po filmie Le Mans ’66 znanym też jako Ford v Ferrari. W którym to na zlecenie Henry’ego Forda II amerykański projektant Carroll Shelby i brytyjski kierowca Ken Miles stawiają wyzwanie włoskiej potędze jaka jest Ferrari i wygrywają tytułowy wyścig. A robią to w przodku Forda GT, w Fordzie GT40. W którym liczba 40 pochodzi od wymiarów samochodu mającego jedynie 40 cali wysokości.
Samochód jest również znany z innego powodu. O ile dobrze policzyłem, są takie trzy w Polsce a jednym właścicieli jest popularny na Instagramie i Facebooku Szymon Banaś aka Cars Project. Co więcej prezentowany przeze mnie samochód jest w identycznym szarym kolorze.
Prezentowany egzemplarz pochodzi z Hiszpanii, przejechał zaledwie 300km a data pierwszej rejestracji to rok 2018. Tak więc można powiedzieć, że samochód nie jest jeszcze dotarty. Tak jak legendarny przodek równiez ma około 40 cali wysokości i napędzany jest silnikiem o swojsko brzmiącej nazwie EcoBoost (tak, zupełnie jak silnik w popularnym Focusie). Z tym że ten, widlasty, podwójnie doładowany, sześciocylindrowy ma aż 656KM i 746Nm. pozwalając rozpędzić tego potwora do 348 km/h.