Lexus od lat kojarzy się z niezawodnością, dbałością o detale i japońską precyzją wykonania. Ale teraz te wartości przenoszą się na dwa koła. Lexus Race Bike to zaawansowany technologicznie rower szosowy, który powstał we współpracy z belgijską marką Ridley – tą samą, której rowery od 30 lat rywalizują w najbardziej prestiżowych wyścigach świata. I nie jest to żaden marketingowy gadżet z naklejką producenta aut. To pełnokrwista wyścigówka, która przeszła testy w tunelu aerodynamicznym i waży zaledwie 8 kg. A wkrótce będzie można ją zamówić w salonach Lexusa w Polsce.

Przyznam, że na wieść o rowerze sygnowanym przez Lexusa byłem sceptyczny. Ileż to razy producenci aut premium firmowali rowery, które poza znaczkiem nie miały nic wspólnego z marką. Ale tu jest inaczej. Lexus Race Bike bazuje na modelu Ridley Noah Fast 3.0 – jednej z najszybszych szosówek na świecie, dopracowanej z udziałem norweskiej grupy kolarskiej Uno-X Mobility. To nie jest rower do niedzielnych przejażdżek po parku. To sprzęt stworzony do rywalizacji, z geometrią zoptymalizowaną pod kątem aerodynamiki i pełną kontrolą nad każdym detalem. Zupełnie jak w samochodach Lexusa.lexus-race-bike-ridley-szosowy-0005 Lexus na dwóch kołach? Race Bike to karbonowy pocisk z tunelu aerodynamicznego za... no właśnie, za ile?

Aerodynamiczna perfekcja z tunelu aerodynamicznego

Lexus Race Bike przeszedł rygorystyczne testy w tunelu aerodynamicznym Ridley, gdzie symulowane są rzeczywiste warunki wyścigowe. Każdy element – od ramy, przez kokpit, po koła – został zoptymalizowany pod kątem maksymalnej redukcji oporu powietrza. Efektem jest najszybszy rower, jaki kiedykolwiek wyjechał z zakładów Ridley. Cała geometria została dostosowana tak, by kolarz mógł przyjąć jak najbardziej aerodynamiczną pozycję, a rura podsiodłowa pomaga uzyskać maksymalną moc podczas sprintu.lexus-race-bike-ridley-szosowy-0004 Lexus na dwóch kołach? Race Bike to karbonowy pocisk z tunelu aerodynamicznego za... no właśnie, za ile?

Konstrukcja ramy i kół w całości z włókna węglowego pozwoliła zejść z wagą do 8 kg. Koła to karbonowe DT Swiss ARC 1400 DICUT – topowe obręcze szosowe, które zapewniają sztywność boczną i doskonałe przyspieszenie. Do wyboru są dwa osprzęty: elektroniczny Shimano Ultegra Di2 2×12 lub bezprzewodowy Shimano Dura-Ace Di2 – absolutny szczyt możliwości japońskiego producenta. Dla kolarzy, którzy oczekują maksimum osiągów, to konfiguracja marzeń.

Design Lexusa i gwarancja do 10 lat

Lexus Race Bike od razu rzuca się w oczy dzięki dwukolorowemu malowaniu. Lakier Sonic Copper – najpopularniejszy obecnie kolor w gamie Lexusa – zestawiono z czarnym matem. To połączenie wygląda obłędnie i jednoznacznie kojarzy się z samochodami japońskiej marki. Rower dostępny jest w czterech rozmiarach: XS, S, M i L, a maksymalne obciążenie (razem z rowerem) wynosi 110 kg. To szczególnie istotne dla cięższych kolarzy, którzy często muszą uważać na limity wagowe karbonowych ram.

Co ciekawe, Lexus przenosi na rower swoją filozofię trwałości. Gwarancję – podobnie jak w przypadku akumulatorów trakcyjnych w hybrydach i elektrykach – można przedłużyć nawet do 10 lat. W świecie rowerów szosowych to ewenement. Lexus Race Bike będzie dostępny na zamówienie w salonach marki w całej Polsce. Cena nie została jeszcze ujawniona, ale biorąc pod uwagę specyfikację i fakt, że bazuje na Ridleyu Noah Fast 3.0 – tanio nie będzie. Ale czy w segmencie premium kogokolwiek to dziwi?

Share.