Lotnisko w Muchowcu na jeden weekend zamieniło się w amerykański sen na czterech kołach. Pierwszy dzień American Cars Mania to jednak nie był typowy tłumny festyn – piątek należał do zlotowiczów, a zwiedzających było jak na lekarstwo. I właśnie w tym kameralnym gronie można było poczuć prawdziwy klimat amerykańskiej motoryzacji.

Gdy w piątek po południu przekroczyłem bramę lotniska, od razu uderzyło mnie coś, czego w Polsce nie doświadcza się często – suchy lejący się z nieba żar. Termometry wskazywały ponad 30 stopni, a słońce prażyło bezlitośnie. Organizatorzy przewidzieli ten scenariusz, przygotowując nawet basen dla dzieci, bo w takich warunkach każdy szukał ochłody. Ale paradoksalnie – ten upał dodawał wydarzeniu autentyczności. Prawdziwy amerykański klimat nie rodzi się w klimatyzowanych wnętrzach, tylko tam, gdzie słońce odbija się od chromów i blachy, a w powietrzu unosi się zapach rozgrzanej gumy i benzyny.american-cars-mania-muchowiec-relacja-pierwszy-dzien-0080 Nie spodziewałem się, że w Polsce zobaczę tyle amerykańskiej motoryzacji w jednym miejscu. Pierwszy dzień American Cars Mania w Muchowcu oczami uczestnika

Przy wejściu od razu rzuciło mi się w oczy, że publiczność jest naprawdę międzynarodowa – nie brakowało gości z zagranicy, w tym Hiszpanów, którzy specjalnie przyjechali na to wydarzenie. To pokazuje, że American Cars Mania przyciąga nie tylko Polaków, ale fanów amerykańskiej motoryzacji z całej Europy.

Mustangi wszystkich generacji – lekcja historii na żywo

Ogromna powierzchnia lotniska pozwoliła na wyeksponowanie samochodów w sposób, który w Europie jest rzadkością. Największe wrażenie zrobiła na mnie sekcja Mustangów. Przyznam szczerze – nigdy w życiu nie widziałem tylu egzemplarzy tego modelu w jednym miejscu. Stały obok siebie wszystkie generacje, od klasycznych pierwowzorów z lat 60., przez muscle cary z epoki benzyny ołowiowej, aż po nowoczesne Coyote V8 5.0. To była lekcja historii amerykańskiej motoryzacji w czystej postaci – można było dosłownie przejść obok i zobaczyć, jak zmieniał się ten kultowy model na przestrzeni dekad.american-cars-mania-muchowiec-relacja-pierwszy-dzien-0068 Nie spodziewałem się, że w Polsce zobaczę tyle amerykańskiej motoryzacji w jednym miejscu. Pierwszy dzień American Cars Mania w Muchowcu oczami uczestnika

Wśród nich znalazły się prawdziwe perełki. Stał tam Mustang Boss 302 w sekcji Coyotes Słupsk – klasyk, który w latach 70. ścigał się w serii Trans-Am. Obok niego Shelby GT500, czyli król wśród węży, oraz Mustang Roush przywieziony przez Mustang Club Warszawa.american-cars-mania-muchowiec-relacja-pierwszy-dzien-0045 Nie spodziewałem się, że w Polsce zobaczę tyle amerykańskiej motoryzacji w jednym miejscu. Pierwszy dzień American Cars Mania w Muchowcu oczami uczestnika Każdy z tych samochodów opowiadał inną historię, ale łączył je ten sam charakterystyczny ryk, który roznosił się po całym lotnisku.

Naprzeciwko – Dodge. I ta rywalizacja

Organizatorzy stanęli na wysokości zadania, ustawiając naprzeciwko Mustangów, maska w maskę, Dodge Challengery. To był świadomy zabieg, który pozwolił zwiedzającym porównać dwie odwieczne rywalizujące ze sobą marki. Po jednej stronie Ford, po drugiej Dodge – jak w amerykańskim pojedynku, który trwa od dziesięcioleci. american-cars-mania-muchowiec-relacja-pierwszy-dzien-0013 Nie spodziewałem się, że w Polsce zobaczę tyle amerykańskiej motoryzacji w jednym miejscu. Pierwszy dzień American Cars Mania w Muchowcu oczami uczestnikaWśród Challengerów stał też Dodge Charger Scat Pack z potężnym 6.4 V8, który swoim dźwiękiem przypominał, że w tej rywalizacji liczy się przede wszystkim moc i charakter. I właśnie ten układ – twarzą w twarz – dawał niesamowity efekt wizualny i pozwalał poczuć ducha amerykańskiego muscle car.american-cars-mania-muchowiec-relacja-pierwszy-dzien-0050 Nie spodziewałem się, że w Polsce zobaczę tyle amerykańskiej motoryzacji w jednym miejscu. Pierwszy dzień American Cars Mania w Muchowcu oczami uczestnika

Z tej strony parkingu nie mogło zabraknąć też cięższego kalibru. Stały tam klasyczne pickupy – zarówno Ford F-150, jak i Dodge Ram, ale nie tylko te najnowsze, błyszczące modele. Były też starsze egzemplarze, które pamiętają czasy, gdy pickupy były przede wszystkim pojazdami roboczymi, a dopiero potem symbolem stylu życia. american-cars-mania-muchowiec-relacja-pierwszy-dzien-0081 Nie spodziewałem się, że w Polsce zobaczę tyle amerykańskiej motoryzacji w jednym miejscu. Pierwszy dzień American Cars Mania w Muchowcu oczami uczestnikaTe samochody zrobione są w skali, która w Europie wydaje się abstrakcyjna – standardowe miejsce parkingowe w Polsce to dla nich żart. I właśnie ten kontrast dodatkowo podkreślał wyjątkowość imprezy.