Ogromną popularność ostatnimi czasy zdobywają kamerki sportowe. Internet wypełniony jest filmami osób skaczących na bungee, jeżdżących na nartach, latających paralotnią czy też nurkujących. A wszystko to nagrywane jest właśnie tego typu kamerami. Małymi a dzięki specjalnym akcesoriom również odpornymi na wstrząsy i wodę.
Jedną z takich kamer jest testowana przeze mnie kamerka eXtreme Action CAM firmy Ferguson. Do tej pory używałem jedynie urządzeń rynkowego lidera, czyli kamer GoPro a do produktu Fergusona podszedłem dość sceptycznie. Bo czy kamerka za 249zł może podołać ekstremalnym wyzwaniom a w dodatku nagrać film niezłej jakości? Postanowiłem to sprawdzić przy okazji porównując eXtreme Action CAM z GoPro HERO 2.
Pierwsze wrażenia
Kamerka Fergusona jest porównywalnej wielkości do GoPro, jest za to od niej zdecydowanie lżejsza i wazy jedynie 60g a mimo to producent zdołał w niej zmieścić 2” ekran LCD oraz moduł WI-FI dzięki któremu kamerkę możemy połączyć z naszym telefonem za pomocą aplikacji iSPO camera dostępnej zarówno dla użytkowników Androida jak i iOS.
Na obudowie kamery znajdują się cztery przyciski to o dwa więcej niż w porównywanej GoPro. Dzięki temu obsługa jest bardzo łatwa i intuicyjna w czym pomaga wspomniany wcześniej wyświetlacz i menu w języku polskim. Oprócz tego na obudowie znajdziemy wyjście miniHDMI, microUSB 2.0 a także slot micro SD.
W eleganckim pudełku oprócz kamery znajduje się także komplet akcesoriów które sprawiają, że już po wyjęciu kamery z opakowania i włożeniu karty pamięci możemy oddać kręceniu filmów. Producent dodaje nam:
- 1 x Wodoszczelna obudowa w standardzie IP68
- 1 x Uchwyt rowerowy
- 3 x Podstawa
- 1 x Klamra
- 3 x Złączka
- 2 x Podstawa na kask
- 1 x Pasek mocujący
- 1 x Opaska zaciskowa
- 1 x Taśma mocująca 3M
- 1 x Linka zabezpieczająca
- 1 x Kabel USB
- 1 x Ładowarka
- 1 x Ściereczka czyszcząca
Oprócz tego otrzymujemy również instrukcję obsługi w języku polskim dzięki której nawet laicy będą potrafili obsłużyć kamerkę. To czego jednak mi zabrakło to przyssawka na szybę. Całe szczęście do obudowy pasuje uchwyt z GoPro a jego cena wynosi ok. 10zł.
Kręcimy
eXtreme Action CAM oferuje nam dwie rozdzielczości. 1920*1080 oraz 1280*720 obie z prędkością 30 klatek na sekundę. I muszę przyznać, że jakość nagrywanych filmów jest całkiem niezła. Porównując identyczne filmy nagrane kamerą Ferguson a Go Pro widać jak technologia w ciągu ostatnich lat poszła na przód. Mimo że dalej na portalach aukcyjnych używane GoPro 2 jest zdecydowanie droższe od eXtreme Action CAM nie da się zaprzeczyć, że sprzęt Fergusona oferuje lepszą jakość obrazu. To czego jednak zabrakło to tryb 60 i 120 klatek na sekundę które w niższych rozdzielczościach oferuje HERO 2.
Na poniższym filmie, kręconym w pochmurny dzień, Ferguson oferuje znacznie jaśniejszy obraz, który jest również ostrzejszy. Na korzyść HERO 2 przemawiają odrobinę naturalniejsze kolory. Z kolei dzięki bardzo dobremu układowi optycznemu eXtreme Action CAM bardzo szybko dostosowuje jasność filmu przy przejściu z jasnych do ciemnych scen, czego niestety nie mogę powiedzieć o produkcie firmy GoPro.
Również podczas nagrań w pomieszczeniu lepiej wypada kamera Fergusona. Co prawda ma ona stały kąt widzenia 170 stopni a HERO 2 aż trzy do wyboru (średnie ustawienie w GoPro 2 odpowiada temu w eXtreme Action CAM). Odwzorowanie kolorów w obu kamerach jest różne natomiast zdecydowanie wyraźniejszy i bardziej szczegółowy obraz oferuje kamera Fergusona.
Akumulator wystarcza na 90 minut pracy, co jest naprawdę bardzo dobrym wynikiem. A jego ponowne naładowanie zajmuje ok. 150 minut. Według producenta kamera do optymalnego działania potrzebuje karty pamięci co najmniej klasy 6 natomiast ja przeprowadziłem testy również na karcie klasy 4 i spokojnie nawet taka karta wystarcza by cieszyć się kamerką.
Robimy zdjęcia
Kamerą Fergusona możemy również robić zdjęcia o rozdzielczości 12 Megapikseli natomiast jest to rozdzielczość interpolowana. W miarę atrakcyjne zdjęcia wychodzą tylko w bardzo dobrym oświetleniu i wg mnie lepiej eXtreme Action CAM używać do kręcenia filmów a fotografując lepiej korzystać z aparatu w telefonie.




