Są samochody, które wykraczają poza świat motoryzacji i stają się ikonami stylu życia. Volkswagen Multivan i jego turystyczna odmiana California bez wątpienia do nich należą. Teraz oba modele przechodzą kolejny etap ewolucji. Volkswagen Samochody Dostawcze zaprezentował odświeżone wersje, które otrzymały nowy przód, całkowicie przeprojektowany kokpit, najnowszą generację systemów wsparcia oraz nowe lakiery i wzory felg. Zmian jest na tyle dużo, że spokojnie można mówić o solidnym liftingu, a nie tylko kosmetyce.
Przyznam, że do Multivana zawsze miałem słabość. To jeden z niewielu samochodów na rynku, który łączy funkcjonalność busa z komfortem auta osobowego, a do tego ma duszę – nie jest bezosobowym transporterem, tylko pełnoprawnym członkiem rodziny. California z kolei od dekad jest synonimem wolności i przygód na czterech kółkach. Teraz oba modele zyskują technologie wprost z ID. Buzza i nową jakość wykończenia. Przyjrzyjmy się szczegółom.
Nowy przód i reflektory – ukłon w stronę DNA marki
Projektanci Volkswagena przebudowali przednią część obu modeli poniżej linii maski. Lampy LED są teraz większe i bardziej wyraziste, a górna linia świetlna opina moduły świateł mijania i drogowych niczym brew. Pośrodku reflektory łączy poziomy pasek pokryty szkłem, który w wyższych wersjach wyposażenia może być podświetlany. To rozwiązanie nadaje autu nowoczesny, charakterystyczny wygląd i sprawia, że Multivan z Californią wyglądają świeżo, zachowując jednocześnie rozpoznawalne DNA marki. Gruntownie zmieniono też konstrukcję techniczną reflektorów – oferują teraz wyższą wydajność świetlną, równomierniej oświetlają drogę i poprawiają szerokość stożka światła w zakrętach. Już podstawowa konfiguracja LED oferuje rozszerzony zakres funkcji, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo podczas nocnych podróży.
Nowy przedni zderzak dopełnia obrazu. Wloty powietrza dla silnika i klimatyzacji zintegrowano w aerodynamicznie zoptymalizowanym kształcie, a dolna część podkreśla szerokość auta dzięki dwóm poziomym wlotom z lakierowaną powierzchnią pośrodku. Efekt wzmacniają pionowe kurtyny powietrzne na krawędziach – niby detal, ale na żywo robi różnicę. Do tego dochodzą trzy nowe warianty dwukolorowych lakierów (w tym elegancka kombinacja Candy White/Grey Brown metallic), po raz pierwszy dostępny matowy lakier Indium Grey matt oraz pięć przeprojektowanych wzorów felg aluminiowych od 17 do 19 cali. Łącznie 16 kombinacji kolorystycznych dla Multivana i 24 dla Californii – jest z czego wybierać.
Kokpit nowej generacji – jak w ID. Buzzie
Wnętrze przeszło metamorfozę, na którą fani marki czekali od dawna. Nowo opracowana deska rozdzielcza z materiałów wyższej jakości i zintegrowanym ściegiem dekoracyjnym robi znacznie lepsze wrażenie niż dotychczasowa. Centralnym punktem jest teraz wolnostojący ekran dotykowy systemu infotainment o przekątnej 12,9 cala (32,8 cm) – dokładnie jak w ID. Buzzie. Ma nową strukturę menu i grafikę, a pod nim zintegrowano podświetlane suwaki dotykowe do obsługi audio i klimatyzacji. Digital Cockpit oferuje trzy widoki przełączane przyciskiem View na kierownicy, a funkcja ograniczenia wyświetlanych informacji przyda się na długich trasach.
Przeprojektowana konsola centralna mieści teraz znacznie większą i łatwiej dostępną ładowarkę indukcyjną o mocy 25 W (wcześniej 5 W), a porty USB-C zwiększyły moc ładowania z 45 do 60 W. Skrzynia automatyczna DSG – seryjna we wszystkich wersjach – obsługiwana jest przełącznikiem na kolumnie kierownicy. Detale, takie jak udoskonalone podświetlenie ambientowe i podświetlane uchwyty na napoje, tworzą przyjemny nastrój na pokładzie. To już nie jest wnętrze użytkowego busa – to kokpit auta premium.
Travel Assist z rozpoznawaniem świateł i napęd eHybrid 4MOTION
Nowe Multivan i California otrzymały najnowszą generację Travel Assist, który po raz pierwszy oferuje rozpoznawanie sygnalizacji świetlnej i asystowaną zmianę pasa na autostradzie. System Emergency Assist w razie nagłego zdarzenia medycznego kierowcy etapowo sprowadzi auto na pobocze i zatrzyma je. Do tego udoskonalona klimatyzacja postojowa, która w wersji eHybrid może działać nieprzerwanie przez 8 godzin, oraz opcjonalne fotele AGR ErgoComfort z funkcją pamięci i masażu – po raz pierwszy dostępne również dla pasażera.
Pod maską nowością jest napęd eHybrid 4MOTION – hybryda plug-in z napędem na wszystkie koła o mocy systemowej 245 KM i akumulatorem 19,7 kWh. Do tego znane i lubiane jednostki: diesel TDI 150 KM i benzynowy TSI 204 KM. Nowa konfiguracja siedzeń obejmuje układ vis-à-vis dla wersji 8-osobowej, a wszystkie modele objęte są 5-letnią fabryczną gwarancją. Ceny i dostępność w Polsce zostaną podane wkrótce, ale już teraz widać, że Volkswagen Samochody Dostawcze wykonał solidny krok naprzód.