Japonia od lat buduje swoją pozycję nad Wisłą konsekwencją i spokojem, co w 2025 roku przyniosło spektakularne efekty w oficjalnych statystykach sprzedaży. Wynik ponad 15 tysięcy zarejestrowanych aut to nie tylko suche liczby, ale dowód na to, jak mocno zmieniły się upodobania polskich kierowców szukających prestiżu i niezawodności. To absolutnie najlepszy rezultat w historii obecności tej marki w naszym kraju, co dobitnie pokazuje, że niemiecka trójca premium czuje na plecach coraz wyraźniejszy i gorący oddech konkurencji z Azji. Szczególnie interesujący jest fakt, że to właśnie klienci indywidualni, głosujący własnym portfelem, a nie wielkie korporacyjne floty, najchętniej sięgają po kluczyki z charakterystycznym logo.
Decyzja o zakupie auta klasy premium przez osobę prywatną jest zazwyczaj podyktowana chęcią posiadania czegoś trwałego i pewnego na lata, a nie tylko modą. Właśnie w tej wymagającej kategorii Lexus zdeklasował rywali, stając się pierwszym wyborem wśród klientów indywidualnych dysponujących większym budżetem na nowy samochód. Aż co piąte auto premium trafiające w ręce prywatne w 2025 roku wyjechało z japońskiego salonu, co daje do myślenia o realnych potrzebach naszego rynku. Wzrost udziału w tym segmencie do poziomu 21,1% to wyraźny sygnał, że pragmatyzm, komfort i sprawdzona technologia hybrydowa wygrywają z czystymi osiągami czy sportowym wizerunkiem konkurencji.
Model NX to prawdziwy koń pociągowy
Trudno wyobrazić sobie obecny sukces marki bez jej absolutnego bestsellera, który idealnie wstrzelił się w gusta Polaków szukających uniwersalnego SUV-a. W 2025 roku na nasze drogi wyjechało blisko 6 tysięcy egzemplarzy modelu NX, co stanowi historyczny rekord dla tego konkretnego auta w Polsce. Analizując rynek, widać wyraźnie, że ten model stał się synonimem bezpiecznego wyboru – zajął trzecie miejsce wśród wszystkich aut premium w kraju.
Z udziałem bliskim 17% w segmencie D-SUV Premium, NX udowadnia, że klienci cenią sobie przewidywalność i jakość wykonania bardziej niż krzykliwą nowość. To solidny fundament, na którym Japończycy mogą budować dalszą ekspansję.
Mały gigant czyli LBX
Wprowadzenie na rynek mniejszego crossovera było ryzykownym ruchem, ale patrząc na słupki sprzedaży, była to decyzja trafiona w dziesiątkę. Model LBX nie tylko zadomowił się na rynku, ale wręcz go zdominował, zagarniając dla siebie prawie 59% udziału w segmencie B-SUV Premium.
Zarejestrowanie niemal 2900 sztuk tego miejskiego auta pokazuje, że w Polsce brakowało małego, luksusowego samochodu, który nie udaje terenówki, ale świetnie radzi sobie w miejskiej dżungli. Wzrost o 22% rok do roku sugeruje, że ten segment będzie się tylko rozwijał, a Lexus zajął w nim pole position, którego łatwo nie odda.
Renesans klasycznej limuzyny ES
W dobie wszechobecnej mody na podwyższone nadwozia, wyniki sprzedaży modelu ES mogą być dla wielu obserwatorów rynku sporym zaskoczeniem. Klasyczna, hybrydowa limuzyna zanotowała wzrost rejestracji aż o 41%, co jest wynikiem imponującym jak na auto, które teoretycznie jest w odwrocie na rzecz SUV-ów. Prawie 1900 nowych ES-ów na drogach świadczy o tym, że wciąż istnieje spora grupa kierowców ceniących tradycyjną elegancję i komfort podróżowania sedanem.
To pokazuje, że oferta Lexusa jest skrojona nie tylko pod modne trendy, ale też pod konserwatywną klientelę, która szuka sprawdzonej alternatywy dla europejskich limuzyn.