Grudzień to czas, kiedy Warszawa mieni się świątecznymi iluminacjami, a w powietrzu czuć już magię nadchodzących świąt. Jeśli szukacie miejsca, by poczuć ten wyjątkowy klimat i przy okazji zobaczyć, co w świecie motoryzacji piszczy na najwyższej półce, to mam dla Was idealną propozycję. Już jutro, w samym sercu stolicy, startuje Jarmark Świąteczny Mercedes-Benz – wydarzenie, które łączy rodzinne atrakcje z elektryzującymi nowościami motoryzacyjnymi.
Przez cały mikołajkowy weekend, od 5 do 7 grudnia, tuż przy rondzie gen. Charles’a de Gaulle’a, Mercedes-Benz zaprasza nas do świata luksusu i świątecznych przyjemności. To okazja nie tylko, by poczuć tę niezwykłą atmosferę, ale przede wszystkim, by na własne oczy zobaczyć przyszłość motoryzacji. Producent z trójramienną gwiazdą na masce szykuje dla nas coś naprawdę wyjątkowego: polską, publiczną premierę nowego, w pełni elektrycznego SUV-a – GLC z technologią EQ.
Świąteczne cuda i rewolucja designu
Mercedes-Benz na tym Jarmarku nie zapomina o niczym. Dla rodzin przygotowano gorące napoje, warsztaty tworzenia ozdób i dekorowania pierniczków – idealne na rozgrzewkę przed świątecznym szaleństwem. Dzieciaki z pewnością ucieszy możliwość napisania listu do Świętego Mikołaja, a dla tych, którzy kochają uwieczniać wyjątkowe momenty, czeka specjalny Instaspot do robienia świątecznych zdjęć. To też świetna okazja, żeby po prostu pospacerować i podziwiać bożonarodzeniowe iluminacje na Nowym Świecie, które co roku zachwycają. Ale to, co najbardziej przyciąga wzrok każdego automaniaka, to oczywiście nowości spod znaku trójramiennej gwiazdy.
Obok efektownego CLA z technologią EQ, który stanie w zjawiskowej ekspozycji z saniami Świętego Mikołaja, prawdziwą gwiazdą ma być wspomniany już, nowy, elektryczny GLC. To nie jest zwykła premiera. Ten SUV ma dać początek kolejnej epoce designu Mercedes-Benz, wprowadzając cyfrową interpretację kultowego grilla. To ciekawy kierunek, który pokazuje, jak marka łączy swoją bogatą historię z przyszłością, nadając ikonicznym elementom nowoczesny sznyt.
GLC, które myśli i jedzie na prądzie
Nowy elektryczny GLC to coś więcej niż tylko kolejny SUV na prąd. Ma to być prawdziwy punkt zwrotny w segmencie SUV-ów klasy średniej. Mercedes postawił na wyrafinowany język designu, ale to, co dzieje się pod karoserią, jest jeszcze bardziej fascynujące. Mowa tu o systemie operacyjnym MB.OS, opartym na sztucznej inteligencji. Wyobraźcie sobie auto, które pozwala Wam zapytać je niemal o wszystko, prowadzi zaawansowany dialog i co najważniejsze – reaguje na Wasz nastrój. To brzmi jak coś rodem z filmów science fiction, a staje się rzeczywistością. Mercedes konsekwentnie buduje swoją cyfrową przyszłość, stawiając na interakcję z kierowcą na niespotykanym dotąd poziomie.
Kabina nowego GLC roztacza aurę luksusowego salonu – elegancka, przytulna i dopracowana w każdym calu. Dzięki nowej platformie z technologią EQ, elektryczny GLC ma oferować jeszcze większą funkcjonalność niż jego spalinowy odpowiednik. Ale najważniejsze w elektryku to oczywiście napęd i zasięg. Najnowsza generacja napędu elektrycznego ma łączyć wyśmienitą efektywność z imponującym zasięgiem. Przykład, który Mercedes podaje, jest naprawdę obiecujący: wariant GLC 400 4MATIC o mocy 489 KM na jednym ładowaniu przejedzie aż 672 km w realistycznym cyklu mieszanym WLTP. To już zasięg, który pozwala na swobodne planowanie dalszych podróży, bez niepokoju o ładowanie. Zatem GLC nie tylko wygląda jak Mercedes i myśli jak Mercedes, ale też jeździ jak prawdziwy Mercedes – z harmonią komfortu i dynamiki.
Gdzie i kiedy złapać Mikołaja (i GLC)
Jeśli więc szukacie inspiracji na mikołajkowy weekend, chcecie poczuć świąteczny klimat i zobaczyć kawałek motoryzacyjnej przyszłości, Jarmark Świąteczny Mercedes-Benz to obowiązkowy punkt na mapie. Wstęp jest wolny, a wydarzenie będzie się odbywać od 5 do 7 grudnia, w godzinach od 12:00 do 19:00, na terenie Centrum Bankowo-Finansowego „Nowy Świat” (ul. Nowy Świat 6/12). To idealna okazja, by spędzić czas z rodziną, podziwiać luksusowe auta i być może, już teraz poczuć smak nadchodzących świąt. Ja na pewno tam zajrzę, żeby na własne oczy zobaczyć tego elektrycznego GLC i przekonać się, czy nowa era designu Mercedes-Benz rzeczywiście zaczyna się od grilla.